Kurs IKO u Ziomka - Wake.pl
Widzisz archiwalną wersję wątku "Kurs IKO u Ziomka - Wake.pl" z forum www.kiteforum.pl/forum/
Strona 1 z 1 • 1
Darek K. - Sob Lip 08, 2006 13:58
Mój syn Wojtek lat 16 ukończył z sukcesem kurs IKO 2 w szkole Wake na Półwyspie. Mam na ten temat parę spostrzeżeń. Jako, że kilka dni wcześniej rozwaliłem bark, z braku lepszego zajęcia przyglądałem się szkoleniu. Moje obserwacje nie są ciekawe. Wygląda, że kurs to zwykłe wyciąganie kasy. Jak to wyglądało? Cóż, warunki wiatrowe były jak zwykle kiepskie. W pierwszym dniui instrukturzy z wake postanowili jechać do Rewy w poszukiwaniu pn. - wsch. wiatru. Pomyślałem, że to super, chłopcy są aktywni, chce im się. Wiatr w Rewie nadal był kiepski, skończyło się na paru bodydragach. Trudno, to niczyja wina. Parę następnych dni nie wiało wcale. Umówiłem się z instruktorem, że jak powieje to zadzwoni. Pewnego pięknego dnia coś powiało. Nikt nie dzwonił (nawet z gazowni nie dzwonili...) dlatego sam zadzwoniłem. Instruktor wyraził zdziwienie, że jeszcze nie przyjechaliśmy. Gdy dotarliśmy na miejsce okazało się, że nadal coś wieje. Mój Wojtek dostał swoją szansę. Jako, że jest zaawansowanym snowborderem po godzinie potrafił już pływać w obie strony. Instruktor orzekł wtedy, że na tym kurs sie kończy, bo chłopak potrafi już pływać, a akcji asekuracyjnej nie warto robić, bo szkoda wiatru. Za chwilę jednak wiatr zdechł i wspaniałomyślnie chłopcy zgodzili sie zrobić pozorowaną akcję asekuracyjną. W chwilę później Wojtek otrzymał zaświadczenie o ukończeniu kursu IKO 2. Kosztowało to 450 zł. Dość drogo, jak za pare bodydragów i godzinę nauki startu z wody. Ale co mi tam, zapłacę to frycowe - pomyślałem. Jakie było moje zdziwienie gdy za jakieś dwa dni zadzwonił do syna instruktor i zażądał dodatkowych 200 zł za naukę bodydragów, które nie wchodzą przecież do programu IKO 2...Nie bedę tego tu komentował w sposób emocjonalny - w końcu mamy piękny wakacyjny czas. Najwyraźniej jednak, gdy brak wiatru nie pozwala na osiąganie zakładanych celów finansowych, szefowie szkółek "kitowych" próbują drenować kieszenie kursantów w coraz mniej elegancki sposób. Ciekawe, jak jest w innych szkółkach? Pozdro.
__kater__ - Sob Lip 08, 2006 16:14
OMATKOBOSKA
Blekota - Sob Lip 08, 2006 17:38
hmmm... coś mi się zdaję, że to nie pisał tata Wojtak tylko ktoś z konkurencji
Marcin78 - Sob Lip 08, 2006 19:08
Tez mi sie cos tu nie podoba Robiłem tam kursy iko1-3 i moge powiedziec ze tez szybko załapałem jak sie plywa i nikt mi deski nie zabierał bo kurs sie skonczył Wrecz przeciwnie moglem sobie potestowac latawce i rozne deski zeby miec rozeznanie co sobie kupic.
A pozatym jak zapisałes syna na kurs IKO 2 to powinien miec opanowane bodydragi po skonczeniu IKO1???
Chyba ze ktos chciał zaoszczedzic i stwierdził ze syn jest super pojetny i moze zaczynac odrazu od kursu iko2
Co do innych szkółek to sie nie wypowiadam bo nie wiem
Anonymous - Sob Lip 08, 2006 20:02
Chyba tylko Ziomek może powiedzizeć czy takie zdarzenie miało miejsce czy nie A więc czekamy. Milczenie oznacza .... co ?
ZaŻenowany - Sob Lip 08, 2006 22:01
ostatnio wogóle tu nie zaglądam, aż tu ...
cos mi sie wydaje, ze to jendak nie konkurencja, bo ... konkurencji juz nie ma za miedzą.
i cały misterny plan szlag trafił, wynoszenia sie pod niebiosa.
pozdro z kite'a
L U M E N N - Sob Lip 08, 2006 22:51
no wreście pojawiają się posty jak nie dać się wydojić z kaski a nie " jak trafić do mojej super szkoły" wydaje mi się że tego typu podejście do kursantów to dość częsty proceder.
dorex - Nie Lip 09, 2006 1:52
A według mnie to zwykłe nieporozumienie,jak by doszło do konfrontacji to by się okazało "aaaaach a to oto chodziło...." tam naprawdę można się dogadać
Anonymous - Nie Lip 09, 2006 12:07
mnie tylko zastanawia jedno: jak mozna dzwonic do klienta, ktory juz ukonczyl ten swoj kurs, otrzymal papierek na ktorym mu akurat zalezalo, pojechal sobie do domu i prawie zdalzyl zapomniec o tym kursie ... itd. ... i zadac od niego doplaty za cos, o czym sie zapomialo, albo przegapilo, albo cokoliwek innego ... ??
proceder godny pozalowania ... gdziekoliek by to mialo miejsce (a w "najlepszej" szkole na polwyspie tym bardziej)
shame on you
o90 - Nie Lip 09, 2006 13:09
chyba ten pierwszy oskarzycielski post niezadowolonego konsumenta powinien zawierac nazywam sie Jozef Kowalski w dniach od do zawarlem umowe z Janem Nowakie o wykonie uslugi polegajacej na 1.2.3.4.5.6 Po ukonczeniu / nie ukonczeniu w dniu .... zadzwonil do mnie Tomasz Wisniewski itd itd
z drugiej strony jak sie Szanownemu Tacie kurs nie widzial to po jasny gwint go kontunuowal ? trzeba bylo zawinac ogonem i zabrac pocieche do konkurencji. najpierw takie sprawy zalatwiac sie powinno osobiscie a nie na forum bo to pewnie nie samochody rozdawali ale rowery i nie rozdawali tylko kradli i nie w NY tylko w Moskwie....
Anonymous - Nie Lip 09, 2006 14:07
Też uważam że 450,- za parę godzin kursu to dużo. Żyjemy w końcu w kraju niezbyt wysokich uposażeń i większość usług i zarobków jest tu na granicy biedy.
Ziomek. - Nie Lip 09, 2006 19:59
Anonymous napisał:
. Milczenie oznacza .... co ?
..nic wiecej, ponad to, że:
a) wysiadł mi drugi nowy laptop w przeciągu dwóch tygodni a Toshiba ponoć nieawodna miała być, na mundialu sie reklamują b) kończy się weekend pełen pracy c) nie mam ochoty odpisywać publicznie człowiekowi który zapomniał języka będąc w bazie..
ale:
zadam krótkie pytanie:
- Czy PRZED wykupieniem kursu wiedział pan CO zawiera oferta
Treść kursu nie jest tajemnicą , oprócz 10 tys dość szczególowych ulotek dostępnych min w bazie WAKE.PL jest ona tu:
http://www.wake.pl/kite_oferta.php
czy może ktoś na siłę wcisnął Panu kurs i "kazał" zań zapłacić
jeśli jednak zapoznał się Pan z ofertą zadam DRUGIE pytanie:
- Szkoła Kitesurfingu WAKE.PL jako jedyna z tego zo mi wiadomo szkoli NIE NA CZAS a DO SKUTKU..
- CZY SKUTEK W PRZYPADKU SYNA ZOSTAŁ OSIĄGNIĘTY
tzn: czy syn PŁYWA ( w sposób kontrolowany, a nie wpychany na deskę kolosalnych rozmiarów przez dwóch instruktorów - wiwatujących "pływania " po 2 metrach "ślizgu")
gdyż PŁYWANIEM w WAKE.PL nazywamy kontrolowane, SAMODZIELNE halsy w OBU kierunkach (co też jest rzadkoscią w szkołach kite , nie tylko polskich ; z zatrzymaniem bez wywrotki po pokonaniu kilkudziesięciu metrów)
jeśli ten efekt został osiągnięty - syn pływa na obu halsach nie mam wiecej pytań
a przynajmniej nie TU na forum publicznym
KOMUNIKACJA to nie tylko klawisze i monitor to PRZEDE WSZYSTKIM ROZMOWA w bazie WAKE.PL WSZYSCY są do niej SKORZY ale do tanga trzeba dwojga
wystarczyło PO skończonym kursie ZAPYTAĆ instruktorzy mają wydane dyspozycje by w przypadkach nadzwyczaj szybkiej nauki kursanta (a o taką jak widzę chodziło) umożliwić napływanie się do końca dnia
a propo CZASU szkolenia: po to co kilka dni oraganizujemy zebrania kadry na których GŁÓWNIE wymieniamy się doswiadczeniami i spostrzeżeniami ze szkolen nie tylko WAKE.PL , ale i innych Szkół Kite - polskich i zagranicznych by szkolenie maksymalnie przyspieszyć wydawało nam się że TAKA Jest IDEA SZKOLENIA by szło ono jak najkrótszą drogą.. po to zdobywamy min najwyższe swiatowe uprawnienia i licencje, kursy i specjalistyczne studia wyższe..
ja przynajmniej chciałbym żeby coś czego się uczę lub czego KTOŚ mnie uczy - było jak najbardziej efektywne np nauka języka obcego..
ALE TAK się składa, że w najszerszej wśród szkół w Polsce ofercie WAKE.PL JEST tez szkolenie na czas o który Pan docieka jeśli więc syn jest jest wybitnie uzdolniony i łąpie w mig wszelką aktywność fizyczną - (o czym wie Pan - a my już niekoniecznie) warto było wykupić GODZINY INDYWIDUALNE Z INSTRUKTOREM ich cena jest również jedną z nizszych na rynku..
dopłata za BODY DRAGI: proponuję przeczytać oferte WAKE.PL jeszcze raz... TA akurat jest zbieżna z wytycznymi IKO i niezmienna od 5 sezonów
a BODY DRAGI są w zakresie 1 IKO więc jeśli syn robił 2 IKO - w TYM stopniu NIE zawierają sie body dragi (odsyłam do oferty) więc chyba nic w tym dziwnego że wypadało za nie zapłacić
zapraszam więc do rozmowy przy kawie do bazy WAKE.PL nie mamy zwyczaju brac CUDZYCH pieniedzy:idea: tylko TE , na które uczciwie zapracowaliśmy jesteśmy więc skłonni oddać Panu CAŁOŚĆ zapłaconej sumy i dopłacić drugie tyle za poniesione straty "emocjonalne" jeśli w romowie osób zainteresowanych ( Pan, syn, Instruktor i ja) wyłuska Pan swoje racje i przekona do nierzetelnej usługi..
MNIE interesuje JEDNA kwestia: - AKCJA ASEKURACYJNA bez niej kursant wg nas jest "niepełny" (niesamodzielny i niebezpieczny) wiem że niewiele szkół ma w programie taką akcję MY TAK chciałbym ustalić, niekoniacznie na forum publicznym jak faktycznie było z tą akcją w przypadku syna wyciągnąć konsekwencje jeśli któryś z moich instruktorów jej nie wykonał i koniecznie przeprowadzić ją z synem
ponadto: aby syn jednak BYŁ zadowolony - zapraszam w wietrzny dzień na gratisowe pływanie na najnowszych modelach kajtów 2006
wiecej mi sie ciśnie ale final mundialu sie zaczal a ja lubie RIBERRY'ego
ps: a propo ZBYT wysokich cen szkolen i biznesplanów szkół kite: pozdrawiam doktora, który na kitesurfingu sie przejechał tak że "zwinął żagle" i pozostało mu tylko surfowanie.. ..po sieci
Blekota - Nie Lip 09, 2006 20:59
OMATKOBOSKA już chyba wszystko zostało powiedziane
Anonymous - Nie Lip 09, 2006 21:09
Biorąc pod uwagę całokształt, ja jako pt.klient nie czułbym się oszukany, ale naciągany napewno.
ZaŻenowany - Pon Lip 10, 2006 8:06
Panie mgr. O moje plywanie nie musisz sie martwic. NIestety obowiązki kierownicze na uczelni nie pozwalają mi na siedzenie na helu (poki co) wiec ... wolę siedziec tu i tak zarabiac na życie. Nauki kajta mam pod dostatkiem, bo na AWF studenci wala drzwiami i oknami wiec w tym roku spędze z nimi prawie miesiac - mi to wystarczy.
A tak wogóle to lekki dystans do tego wszystkiego wiele uczy. Wiele uczy kontakt z IKO, ktore tak wynosisz pod niebiosa a które od wrzesnia 2005 do przedwczoraj szukało moich feedbacków - aż w koncu znaleźli - taki mają porządek. Wiele uczy spojrzenie z dystansem (juz nie jako konkurencja) na polityke marketingową, którą prowadzisz i to jak strasznie drażni Cię to, że ktos śmiał w końcu publicznie (a nie byem to ja) opisać fakty i swoje niezadowolenie.
Mnie to już akurat nie dotyczy i to ze robie kite bez bycia sąsiadem ani konkurencją jest największym osiągnięciem.
Jesli jednak piszesz i pouczasz tajemniczego pana Daka K., to aż się prosi o trochę skromności i nie przerzucane winy na klienta, który "powinien zapytac", "powinien wiedziec, sprawdzic, ...". To jest klient, który płaci i to jemu trzeba wejsc w ...
Poza tym pisząc o "... by szkolenie maksymalnie przyspieszyć wydawało nam się że TAKA Jest IDEA SZKOLENIA by szło ono jak najkrótszą drogą...". moze najpierw trzebaby poczytac "Metodykę ..." Bilskiego (2005) i zweryfikowac najnowsze tendencje w nauczaniu zamiast tworzyc własne i mydlić tym ludziom oczy. Od kiedy to główną ideą szkolenia jest aby szło ono najkrótszą drogą i było max przyspieszane ?? No chyba od momentu przeczytania raportu Janasa, który też przyspieszył powrót do domu ! A jesli nie Janas to od momentu nastawienia się szkólki na osiaganie max zysków to ... wtedy tak: "maksymalnie przyspieszyć" !
A na koniec chciałem zapytac, dbając o to aby Twoja szkoła miała dobre imię: gdzie były obozy Coalition Kite Camp w 2002 roku ? czy gdzies poza granicami ?? bo w jednym z postów wyczytałem, że mają już 4 letnią tradycję ?
pozdro z kite'a
Marecki77 - Pon Lip 10, 2006 8:37
Witajcie,
Z dużym zainteresowaniem przeczytałem powyższe wypowiedzi. Z jednej strony rozumiem Ziomka - szkolenie ma przebiegać przede wszystkim efektywnie ! to chyba to miałeś Ziomek na myśli pisząc o drodze na skróty. Poza tym dobrze by było Darku gdybyś mimo wszystko napisał czy odpowiedź i propozycja Ziomka Cię satysfakcjonuje. Sam za kilka dni wybieram się na Półwysep "stawiać pierwsze swoje kroki" na kite'cie i nie będę ukrywał, że najprawdopodobniej skorzystam właśnie z usług tej szkoły - stąd też moje zainteresowanie Twoją Darku opinią.
Pozdrawiam !
p.s. Zgodzę się również co do jednej kwestii - piszmy śmiało o tym co w "naszych" szkółkach nam się nie podobało, może to przynieść korzyści dla obydwu stron - uczestnik szkolenia będzie miał wiedzę na temat tego w jaki sposób ewentualnie nie dać się wykorzystać (szkółki bywają napewno jak w życiu ludzie - mniej lub bardziej uczciwe) a dla właścicieli szkółek to też dodatkowa informacja na co należałoby zwrócić uwagę albo co należałoby zmienić. W końcu krytyka we właściwym słowa tego znaczeniu powinna być kreatywna.
Anonymous - Pon Lip 10, 2006 11:39
Marecki77 napisał: p.s. Zgodzę się również co do jednej kwestii - piszmy śmiało o tym co w "naszych" szkółkach nam się nie podobało, może to przynieść korzyści dla obydwu stron - uczestnik szkolenia będzie miał wiedzę na temat tego w jaki sposób ewentualnie nie dać się wykorzystać (szkółki bywają napewno jak w życiu ludzie - mniej lub bardziej uczciwe) a dla właścicieli szkółek to też dodatkowa informacja na co należałoby zwrócić uwagę albo co należałoby zmienić. W końcu krytyka we właściwym słowa tego znaczeniu powinna być kreatywna.
I TU SIĘ ZGODZĘ
nie traktuję tego posta jako ataku
nie odbieram go też negatywnie dobrze ze się tu taki znalazł
choć nie sądzę by był to najlepszy i PIERWSZY sposób na KOMUNIKACJĘ
wypadało chyba zwrócić się do mnie jednak live najpierw?
dodam że Pan Darek K. NIGDY ze mną nie rozmawiał więc nie jest to chyba fair
ale nic tam..
wczorajsze zebranie kadry wniosło nieco więcej światła na TĄ sprawę:
a) akcja asekuracyjna ZOSTAŁA przeprowadzona zgodnie z programem nauczania
b) Pan Darek K - nie zapacił tych 200 zł za bodydragi o których się rozpisał - a powinien , bo są w programie kursu 1 IKO, za który NIE zapłącił NIC
c) do Pana Darka K. instruktor dzwonił z mojego telefonu TRZY RAZY - bez odbioru , i nie każcie mi skanować billingu z Ery by udowodnić "nierzetelną informację" na kiteforum, którą Pan Darek K napisal...
d) że na Rewie wtedy wiało słabo - na to już wpływu nie mamy przykro mi ale: przy kierunku północno / wschodnim i gorącym dniu KAŻDY kto trochę orientuje się w wiatrowych warunkach "lokalnych" wie że TAM właśnie zawieje najlepiej i najprawdopodobniej pod wieczór doda z bryzy w opisanym dniu na Zatoce nie było ANI jednego kajta więc chyba to jednak dobrze że staramy się i jedziemy te 40 km w poszukiwaniu wiatru a nie siedzimy wygodnie w bazie i narzekamy że "przez cały sezon w Polsce nie wieje"..
co do dopłaty PO kursie:
wynika ona z tego, że gdy wieje, czesto płatnościami zajmujemy się PO kursie, by nie tracić wietrznego czasu jedyne co kursant MUSI ZAWSZE wypełnić i podpisać PRZED wejściem na wodę to formularz zgłoszeniowy WAKE.PL niezbędny min do UBEZPIECZENIA a resztą "papierków" gdy wieje i naprawde szkoda tego czasu zajmujemy się PO kursie
pamietam akurat TĘ sytuację: Pan Darek zglosil syna OD RAZU na IKO 2 co nie jest OK bo PO COŚ jednak w metodyce kite JEST Pierwszy Level IKO (min teoria, obsługa latawca, pilotowanie, i BODY DRAGI )
nic dziwnego że instruktor na wodzie musiał podjąć decyzję, że jednak od startów na desce, mimo wyitnych uzdolnień , syn Pana Darka nie może zacząć i że body dragi JEDNAK będą konieczne..
pozwólcie nam uczyć wg naszej jednak metodyki która chyba najgorsza nie jest bo w ciągu kilku lat szkoleń wypuściliśmy na wodę SETKI zadowolonych i bezpiecznych kitesurferów a jeśli chcecie doswiadczonym instruktorom mówić JAK mają Was uczyć to..po co w ogóle przychodzić na kurs kite
Panie Darku - czekam na Pańską odpowiedź
i wizytę w szkole choćby w celu popływania gratis o którym wspomniałem
ostatnia sprawa to kwestia prawna bezpodstawnego i niestety oszczerczego wypowiadania sie publicznie na temat firmy która wbrew pozorom dział prawny MA odpowiednio do skali przedsiębiorstwa rozbudowany
i teraz JA zastanawiam się na przyszłość CO zrobić z takimi wpisami
INTERNET NIE JEST DLA DZIECI i niestety trzeba ponosić odpowiedzialność za TO - CO się nań wypisuje.. o czym niektórzy już się przkonali..
na zaczepki klakierów typu Dr.K. pozwolę sobie NIE odpisywać
pozdrawiam i spadam na wodę , bo wieje
Dariusz Ziomek
Anonymous - Pon Lip 10, 2006 14:30
wiedziałem że odebrane to zostanie jako "zaczepka". a nie jest.
staram sie pisac konkrety i KONKRETNYCH argumentów oczekuję w odpowiedziach. NO chyba ze takowych brak !
pozdro z kite'a i wake'a with QHR Team
Anonymous - Pon Lip 10, 2006 19:28
Pazerność na kasę jest jednak wszechobecna i nie przykryją jej ładne słowa.Niestety.
Anonymous - Pon Lip 10, 2006 20:48
Anonymous napisał:
Pazerność na kasę jest jednak wszechobecna i nie przykryją jej ładne słowa.Niestety.
pewnie najlepiej żeby szkółki za darmo kurs robiły i w nagrode za przepłynięcie 2 halsów latawce dawali.....normalnie.....a i jeszcze za każdy udany zwrot....po jajkach smyrali........ .... bo wkurzyłem się..... jak byś się jeszce nie obudził to mamy kapitalizm i za wszystko trzeba płacić...
Anonymous - Pon Lip 10, 2006 22:04
Oczywiście, tylko między "trzeba płacić" (skądinnąd słusznie) , a pazerością i tzw. drenażem kieszeni klienta jest jednak spora różnica.
Anonymous - Pon Lip 10, 2006 22:13
Może niedługo więcej ludzi będzie stać na wydanie sporej kasy na sprzęt , kursy itp. jak kolejni kierowcy, pielęgniarki i hydraulicy wrócą z nią z krajów w których nie tylko wydać trza dużo ale i zarobić tyle, ale więkrzość z nas niestety żyje tu.
Darek kite - Pon Lip 10, 2006 22:54
Sam zaczynałem w kilku (prfesjonalnych) szkołach . W A... pękła linka 15 min przed zakończeniem lekcji ... ja byłem napalony a instruktor... zakonczył szkolenie. Następnie w tej samej miejscowości uczą zapewniając że kursant ma kontakt radiowy z instruktorem ( upewniałem się na 100%) stanąłem w wodzie w kasku bez żadnego sprzętu i okazało sie że akurat nie dzisiaj. Kolejna szkoła ( prawie najstarsza) ... jak się rozwiało do 4bft, instruktor stwierdził że już dawno nie wiało ...i sam zaczął pływać odkładając lekcję ( świetnie sobie radziłem w tych warunkach, mam nagranie od mojej kobiety z brzegu - ten młody instruktor zepsuł ogromna radochę - akcja była w tamtym roku z 4 godz. kursu wykorzystałem tylko 2.30 min ( 30 min z wiatrem) zapłacone całe 4 godz. Mają to zapisane w swoich zeszytach!). U Ziomka nie pływałem ale szkoły które tu opisałem są profesjonalne od lat szkolą ludzi ... zaczynałem wiele razy od ślizgów ( miałem świetne postępy ) ale ciągle problem z wiatrem zabierał moją kasę! Ważna sprawa byłem nad morzem w czasie tych nauk ponad 10 razy na helu ... i nie udało sie ani popływać ani odzyskać kasy za niewypływane godziny) Dopiero w tym roku w kolejnej szkole ( pierwsze weekend czerwca) był wiatr i wreszcie popływałem trzy dni. Nie umieszczam tu nazw ale zainteresowanym właścicielą odpowiem na priv które to były szkółki pozdr Darek
ps . Proponuje uprzedzaćklientów że dodatkowe body dragi sa płatne oddzielnie mimo że sąpodczas czasu opłaconego na inne jazdy
Anonymous - Wto Lip 11, 2006 0:38
Witam, Pozwole sobie na wypowiedzenie sie w tej dyskusji, jestem kursantem w WAKE.PL Nie czuje sie naciagany w tej szkole, cena moze wydawac sie wysoka, ale jest konkurencyjna do ofert pozostalych szkol. Mam za to gwarancje umiejetnosci jakie zdobede. W ofercie jest dokladnie napisane co bede potrafil po tym szkoleniu i nie mam limitu czasu, co daje mi duzy komofrt psychiczny. Nie jestem uzdolniony jak niektorzy i nie mialem wczesniej stycznosci z deska poza paroma grami na konsoli Siedzialem pare dni w Chalupach, pare rzeczy opanowalem, pare rzeczy jest jeszcze przede mna, wiatr troche oslabl wrocilem do domu, w wolnym czasie bede sobie wpadac do Chalup (no mam ten komfort 3city) Jesli chodzi o szkolenia to naprawde nie moge miec nic do zarzucenia, pierwsza moja przygoda z Kitem, i naprawde podoba mi sie ten sport. Jedyne do czego moglbym sie przyczepic narazie, (no niestety nie moge bo nie zagwarantowali mi tego w umowie ) to jest czas wolny, troche go duzo bywalo mieszkajac w Chalupach, a rzeczy ktorymi mozna by sie zajac wrecz proporcjonalnie odwrotnie.
Jakub P.
Ziomek. - Wto Lip 11, 2006 6:52
Anonymous napisał:
Jedyne do czego moglbym sie przyczepic narazie, (no niestety nie moge bo nie zagwarantowali mi tego w umowie ) to jest czas wolny, troche go duzo bywalo mieszkajac w Chalupach, a rzeczy ktorymi mozna by sie zajac wrecz proporcjonalnie odwrotnie.
Jakub P.
po to wlaśnie :
-posiadamy świetlicę - nagłośnienie z muzyką - czytelnię magazynó, gazet kite i "książek" o kite - budujemy skatepark - posiadamy 3 monitory ( do filmów DVD, kite, TV i gier na konsoli) - zakupiliśmy konsole playstation - stół do piłkarzyków - .. nie wiem CO jeszcze
..staramy sie..
niestety lodówki na snowbord jednak nie wybudujemy drogo wychodzi a i tak marudzicie na ceny kursów ale taka lodówka jest w ofercie innej "szkółki"
pozdrawiam
ziomek
lehó - Wto Lip 11, 2006 8:20
ta wojna na forum między signx a wake trwa już latami - chyba od 2004. Przeglądając posty to można zauważyć, że stroną atakującą jest zawsze signx - pogratulować zaciekłości ale nie jej poziomu - poziom odpowiedzi raz lepszy raz gorszy ale o wiele lepszy od ataków. Pytanie czy nie czas już wysłać siły rozjemcze ONZ!!! Panowie dajcie sobie luz a nam spokój!!!
Maverick - Wto Lip 11, 2006 14:47
Jakoś dziwnie się zrobiło sporo "GOŚCI" na forum
Może jeśli ktoś chce się wypowiadać za lub przeciw to niech ma odwagę się podpisać a nie ukrywać!! Łatwo jest jechać po kimś anonimowo, prawda GOŚCIE
ps. Szkoły też z czegoś muszą żyć
przemass - Wto Lip 11, 2006 15:44
Witam, ja takze bylem kursantem WakePL w maju br., wybaczcie glos "zielonego", ale na szczescie nie podzielam opinii Pana Darka...Nie chce tu nikogo reklamowac, ale naprawde szkole nie mialem czego zarzucic. Swietni ludzie, pelna "integracja" , otrzymalem tam mnostwo pomocy. Jesli chodzi o szkolenie, nie mam zadnych zastrzezen, warunki byly trudne, raz nie wialo, raz wialo, woda zimna jak ja p****e, a jednak instuktor stal ze mna i z latawcem tyle ile bylo trzeba (co w moim przypadku oznaczalo np 2,5h w wodzie o tem.6C, zeby zrobic 1wszy hals ). Co najwazniejsze, kazdego dnia czulem, ze osiagam progres, a to chyba jest w nauce i METODYCE najwazniejsze....Nie ukonczylem kursu tylko z powodu braku wiatru i koniecznosci powrotu do domu, ale wiem, ze tam wroce i powiedziano mi, ze nie bedzie z tym problemu. W tym roku na Helu, poznalem naprawde wspanialych ludzi (nie mowie tu tylko o Wake, chodzi o ogol kiterow) i chociaz oczywiste jest, ze szkoly tego typu nastawione sa na dzialalnosc $$$, to jednak czuje sie, ze czlowiek nie jest na spotkaniu ludzi ktorym wylacznie zalezy na $ czy tez ludzi z tzw. "wyzszych sfer' (np akademickich ) - ludzie zjednoczeni w uprawianiu jednego (lub wiecej sportow), chetni do pomocy, dogadania sie - za to - SZACUNEK . Wspolczuje Panu Darkowi zlych wrazen, sadze, ze przyczyna tak negatywnego posta byly wlasnie kiepskie doswiadczenia z innymi szkolami o ktorych pisze Pan dalej. Wydaje mi sie troche niesprawiedliwe twierdzenie o "zakonczeniu z sukcesem kursu IKO2", a nastepnie wypominanie jak to wszystko bylo zle i niesprawiedliwie...Byl sukces? No to chyba w powaznym stopniu nawet tak wybitnie uzdolniony syn zawdziecza go instruktorowi, bo chyba zaden snowboardzista nie rodzi sie od razu z umiejetnoscia puszczania latawca Jesli chodzi o ceny kursow to oczywiscie wszystkie sa porownywalne z innymi (prawa rynk zaczynaja dzialac w naszym pieknym kraju ), ale fajnie jest je tez porowna z kosztem nowego latawca za 3,000zl, czy nawet uzywanego za 1,500zl, podartego gdzies na lace podczas prob samodzielnych... Nie wspominam juz o kosztach prob "samodzielnych" na wodzie... A co do zajec w czasie "bezwietrzynym" to milo slyszec Ziomek o tych wszystkich nowosciach, tak trzymac ! W Chalupach nie bylo co robic? W lecie? Na HELU? Nie wierze....Moze w dzien Probowales w nocy ? Pozdro!
Anonymous - Wto Lip 11, 2006 15:59
Ja tylko moglbym dodac ze tez bylem kursantem w wake.pl i wszystko bylo by faktycznie super gdyby nie podobny fakt ze nie wialo, instruktor powiedzial - jak zawieje lub bedziemy sie wybierac na Rewe zadzwonie ... i nie zadzwonil I z tego co slyszalem to wlasnie to jest czesto problemem - ze niektorzy instruktorzy "olewaja" czasem kursantow. A w sumie "klient nasz pan"
pozdro i szacunek za rozwoj bazy
Anonymous - Wto Lip 11, 2006 16:44
szort odpowiedz i zapytanie do pana "lehó", kolejnego anonimowego ! pytam, gdzie ty tu widzisz wojne miedzy signx a ... ??
najgorsze własnie chyba jest to, ze wszyscy widza w tym wojne wszystkich to wkurzało (a moze i dalej wkurza) a mimo to lehó przejrzała sobie poprzednie wątki respect
pozdro
Anonymous - Wto Lip 11, 2006 19:38
pedro z signx napisał:
szort odpowiedz i zapytanie do pana "lehó", kolejnego anonimowego ! pytam, gdzie ty tu widzisz wojne miedzy signx a ... ??
najgorsze własnie chyba jest to, ze wszyscy widza w tym wojne wszystkich to wkurzało (a moze i dalej wkurza) a mimo to lehó przejrzała sobie poprzednie wątki respect
pozdro
zapytanie do pana "lehó", kolejnego anonimowego! Odpowiadam: taki zwyczaj na forum, że używa się nick'ów, a jak chce się być anonimowym to jest opcja "gość". Co mam podać aby nie być anonimem? Nazwisko, imię, wiek, adres, stan cywilny...? A gdzie ochrona danych osobowych?
Pytasz:"gdzie ty tu widzisz wojne miedzy signx a ... ?? i zaraz sam sobie odpowiadasz:"najgorsze własnie chyba jest to, ze wszyscy widza w tym wojne" ( a ty nie?) Znasz też odpowiedź na pytanie co o tym myśleli (myślą) : "wszystkich to wkurzało (a moze i dalej wkurza)" Odpowiadając na ostatnią uwagę: "a mimo to lehó przejrzała sobie poprzednie wątki " powiem, źe nie przeglądałem ale mam dobrą pamięć, którą signx systematycznie odświerza swoimi wywodami na temat wake. Ktoś komuś tu zaszedł za skórę- czy nie czas już trochę odpuścić?
lehó - Wto Lip 11, 2006 19:47
To byłem ja Lehó (facet po 40 zamieszkały w lubuskim, mający dwóch synów - jeden właśnie dzisiaj dostał wspaniałe świadectwo maturalne-uwielbiający kite'a (land, snow, water) i ws, belfer z zawodu.... ( mam coś jeszcze dodać kolego całkowicie nieanimowy pedro z signx. Tak czy inaczej pozdrawiam!
Kite jest lekiem na całe zło!!!
Anonymous - Wto Lip 11, 2006 23:54
Nie wiem do kogo to bylo o anonimach. Jesli chodzi o mnie to moze wydaje sie anonimowy dla reszty forumowiczow, ale reszta forumowiczow wydaje sie dla mnie rownie anonimowa, a jesli chodzi o Pana Ziomka to po podpisie jestem pewien ze latwo mu dociec o kogo chodzi
Ktos wyzej cos pisal o integracji i o zyciu na polwyspie, no ja odpisze ze zycie na polwyspie bylo nocne i sie zylo a integracja byla przede wszystkim z poznanymi kursnatami (pozdro Radek, Mirek , moze to przede wwszystkim wina mojej osobowosci, ale mi naprawde bylo trudno zzyc sie z instruktorami, ktorzy po czesci sprawiali pozory elitarnej grupy, a ja dosc niesmialy jestem
Ziomek, ksiazki byly nie da sie zaprzeczyc, lezaly, wszedzie niestety na stronie nie doszukalem sie tej informacji o nich a cudzej wlasnosci nie rusze, myslalem ze czyjes:) no a co do konsoli to chetnie sobie pogram jak wpadne bo lubie gierki:)
No ktos wspominal aby pisac o wadach szkol, szkol nie znam wad nie wymienie, watek ten jest glownie o WAKE.Pl, ale wady sa wszedzie, napiszcie wiec prosze tez cos o wadach w innych szkolach. Jesli mowa o wadach w WAKE.Pl to ja nic nie napisze, chyba jestem zbyt poczatkujacy ale narazie zadnych doszukac sie nie moge
Jakub P.
skwarek - Sro Lip 12, 2006 0:55
witam dziwie sie wam ze tak od reki wykladacie kase.ja obserwuje na brzegu a potem sie zapisuje.wypelniam papier i daje zaliczke.potem sukcesywnie donosze.metoda pewna i sprawdzona.place za wykonane zajecia a instruktor nie olewa.polecam taka metode. w weke.pl bylem na szkoleniu 2 dni i milo wspominam.fajna atmosfera ladne dziewczyny sie krecily.1 dnia przebralem sie w pianke wszedlem na wode i wiatr zdechl.2 dnia byl wiatr dolaczyli mnie do istruktora ktory prowadzil zajecia na wodzie z 3 osobami lecz zanim przyszla moja kolej wiatr sie skoczyl.dalej nie kontynuowalem kursu bo szkoda wiatru na stanie w wodzie i przenioslem sie do inej szkoly i tam sam na sam z instruktorem plywalem.w weke.pl nikt nie zadal jakiejs wplaty.wedlug mnie uczciwie
RedSeaZone - Sro Lip 12, 2006 2:15
Jaką wielką szkodą dla tej dyskusji byłby dostatek wiatru.
Anonymous - Sro Lip 12, 2006 7:31
hehe - ale na szczescie na Helu nie wieje i dzieki temu mamy takich wspanialych NETsurferow. tylko pozazdroscic umiejetnosci napierdzielania coraz wiekszych glupot w klawiaturke i reklamowania swoich najwspanialszych pod Hel'skim sloncem szkolek w kazdym poscie! Hell yeah!!
Marcin78 - Sro Lip 12, 2006 9:29
A ja mysle ze jak ktos wplaca kase za kurs i znajac jego program nie egzekwuje go to jest pierdoła Place-wymagam i nie ma mozliwosci zeby instruktor nie przeprowadził jakiegos elementu szkolenia A pozatym chyba najlepiej by było z ewentualnymi uwagami udac sie do wlasciciela szkoły i powiedziec ze instruktor X nie przecwiczył czegos tam a wogle to stoje w wodzie od paru godzin i nie wieje!!! Ewentualne uwagi krytyczne pod adresem szkół zamieszczac na forum gdy inne cywilizowane sposoby zawioda bo moze to wyparzyc wizerunek szkoly kite,a wina lezy pewnie gdzies posrodku. Pozatym zawsze beda niezadowoleni ludzie
Sajk - Sro Lip 12, 2006 14:01
Sam już nie wiem, w którym wątku to napisać ale moim zdaniem pozytywnym efektem tego całego zamieszania na forum będzie to, że jakość szkoleń w polskich szkółkach wzrośnie i będzie jeszcze lepsza
A to chyba dobrze... chociaż nie pochwalam metody jaką tu przyjęto. Bo cel nie uświęca środków
Ziomek. - Sro Lip 12, 2006 15:04
pociągnę wątek:
czasem odechciewa się prowadzićszkołękite...
:
wczoraj zaistniała taka sytuacja:
Kursant (Którego Imienia, Nazwiska, Adresu i ZDJĘCIA tu nie podam) poprosił MNIE (uff - wreszcie do odpowiedniej osoby ) o zwrot gotówki za "niewykorzystaną" cześć kursu) nie mamy z tym problemu i oddajemy od ręki (zdarza się, nieczęsto , że kursant nie moze dłużej zostać na Helu, wiadomo) zapłacił za całość - a że zrobił [JAK TWIERDZIŁ ] tylko 1,5 godz teorię - prawie całość należało mu zwrócić..
podszedłem do kasy po gotówkę a po drodze zaczepiła mnie jego instruktorka oznajmiająć że PRZYPADKIEM usyszała naszą rozmowę a akurat z TYM kursantem spędziła kilka godzin w wodzie i zrealizowała CAŁE IKO 1
...
kursant zaczął sie plątać w zeznaniach w "konfrontacji" po chwili miałem wrażenie że zaraz mnie uderzy (co akurat nie wyszło by mu na zdrowie ..mnie być może też )
zdziwiłęm sięteż że będąc od kilku dni - nie zrobił całości kursu - bo wiało spokojnie na dobre szkolenia i inni pokończyli..
okazało się, że instruktor PROSIŁ go o wejście na wodę, na 2 IKO ale kursant w tym momencie "nie miał na to ochoty"
pożegnałem się z tym kursantem prosząc by nie przychodził jużdo szkoły WAKE.PL
potem jeszcze dowiedziałem się (szkoda że POTEM ) że krzyczał i zachowywał się agresywnie w stosunku do Romy (naszej "sekretarki" , odpowiedzialnej m.in. za zapisy na kursy, sklep itd ) akurat Ona w przeciwieństwie do mnie słabo radzi sobie z takimi zachowaniami..
- CO mam/y myśleć o takim zachowaniu? - KTO ma zapłącić instruktorowi za kilkugodzinne nauczanie w wodzie (akurat teraz na szczęście bardzo ciepłej )
LUDZIE - to że płacicie za kurs - nie upoważnia Was do bezpodstawnego, bardzo niekulturalnego wyładowywania jakichś osobistych emocji przywiezionych z miasta ..
chyba że się mylę i jest tak, jak "KTOŚ" w tym topiku wcześniej napisał że "klient nasz pan, i musimy mu w ... wleźć by był zadowolony.."
"przepraszam" - Szkoła WAKE.PL - NIE BĘDZIE WŁAZIĆ...
Smokie - Sro Lip 12, 2006 16:11
ups a sie goraco na tym Helu zrobilo czy tak naprawde ludzie ktorzy przychodza na kurs chca sie uczyc bo sprawia im to przyjemnosc? czy moze chca pokazac swoim znajomym jacy sa fajni? czy moze chca podrywac laski we wladku na disco na kajtserfera? caly czas jeszcze sie ludze ze to ma sprawiac mega wielka frajde i dawac taka przyjemnosc ze pozniej nie mozesz sie od niej uwolnic (niektorzy az sie chorobliwie uzaleznili ) ze ludzie ktorzy probuja swoich sil na wodzie pozniej beda sie cieszyli razem z innymi tym ze moga plywac, ze wieje, za sa fale....... niestety chyba coraz mniej takich osob
tak sobie mysle ze zmierza to wszystko do atmosfery wakacyjnej mazur
no ale tak chyba troche nie na temat ale jakos tak po tych postach ostatnich..
Anonymous - Sro Lip 12, 2006 16:17
Z tego wniosek - nie daj się naciągać, czy jesteś klientem, czy świadczysz usługę. ps. nie lubię naciągactwa z żadnej strony i chyba nikt tego nie znosi
Anonymous - Sro Lip 12, 2006 16:54
Ziomek : wlazic w dupe moze nie ... ale miedzy wlazic w dupe a okazac zainteresowanie wobec kursant/tki to co innego
Nie kazdy musi byc kumplem z wami, nie kazdy musi byc na tyle luzacji zeby sie z wami zadawac czasem ktos poprsotu chce sie nauczyc plywac ale chce zeby ktos mu to pokazal i nakierowal go !!! Nie kazdy ma taki charakter i bedzie biegal wokol waszej bazy i sie pytal co 10 minut - idziemy na wode ? Mozemy dalej ?
Chlopie - zacznij wreszcie wymagac tez czegos od swoich pracownikow
Anonymous - Sro Lip 12, 2006 17:18
zacznij wreszcie wymagac tez czegos od swoich pracownikow
popieram. I dotysczy to wszystkich szkółek
Anonymous - Sro Lip 12, 2006 17:29
Ale Ziomek teraz oczywiscie schowa glowe w piasek albo odwroci pilke i po raz kolejny wykarze ze jego szkola akurat i jego instruktorzy to sami profi
Chyab odrobina samokrytycyzmu by sie wam przydala
Smokie - Sro Lip 12, 2006 18:54
ja to sie tak zastanawiam..... krytykuja krytkuja i co ? i nic z tego nie wynika. jak nie pasuje to przeciez jest conajmniej z 10 szkolek na Helu. jak sie nie podoba u Ziomka to mozna isc za plot jeden czy drugi. gdzies na kiteportalu czy na kf jest prawie pelny opis szkolek. wystarczy troche sie wysilic, popytac i mozna wybrac szkolke ktora bedzie bardziej pasowala. ja sie nie dziwie prawde mowiac ze chlopaki sie czasem moga gubic i do kogos ktos tam nie zadzwoni. przeciez tam w sezonie jest taki przerob ze w zasadzie chyba 2 osoby powinny siedziec przy telefonie i tylko i wylacznie przyjmowac zapisy. juz ktos o tym wspominal ze moze poprostu czasem trzeba wstac rano i zobaczyc czy wieje, przyjsc samemu do bazy i troche pomeczyc instruktora.
Anonymous - Sro Lip 12, 2006 19:22
Jak sie ma za duzo klientow i sie nie wyrabia z porzadna obsluga to zamiast zapisywac kolejnych 10 nowych kursantow to moze lepiej isc nie na ILOSC tylko na JAKOSC. JA rozumiem ze popyt przewyzsza teraz podaz ... tylko kto na tym traci Oczywiscie ze KLIENT. Bo jak by szkoly musialy zabiegac o kursantow to moze jeden z drugim by poszli po rozum do glowy i zastanwoili sie czy nie zmienic "modelu biznesoweg" z 'kolesiowego/lansiarskiego' na bardziej dojrzaly. Ale to jak mowie narazie i tak kazdy bedzie trzepal kase bo chetnych nie brakuje. Ale moze kiedys sie to zmieni. Poza tym odnosze wrazenie ze cale to poruszenie w tym temacie nie odnosi sie tylko i wylacznie do wake.pl ale tez i innych szkolek. Wiec moze pora wyciagnac wnioski ...
Anonymous - Sro Lip 12, 2006 22:46
ale ludzie piszecie farmazon........... az zal dup... sciska!!!
jachu - Sro Lip 12, 2006 23:14
A moze nie wszyscy musza plywac na kitesurfingu? Moze niektorzy sie nie nadaja? Na windsurfingu mozna sie dlugo szkolic, i nawet bez wiatru, chociaz chyba nie ma opcji do skutku, raczej na godziny.
Surf your way...
Ziomek. - Czw Lip 13, 2006 12:29
Anonymous napisał:
Ale Ziomek teraz oczywiscie schowa glowe w piasek .. :
to prawda , piasku mam sporo 10000 ton dosypaliśmy w tym sezonie
fotka sprzed kilku dni

sporo pracy nas to kosztowało większość do przyszłęgo sezonu zabierze natura więc se schowam weń jak najszybciej głowę , póki jeszcze jest schowam głowę, jak "ZAWSZE"
Anonymous napisał: Chyab odrobina samokrytycyzmu by sie wam przydala
piszesz sensownie pewnie wiec jesteś zalogowany czemu więc chowasz głowę w piasek, jako gość "odrobina samokrytycyzmu by Ci się przydała"
bonzo - Czw Lip 13, 2006 17:53
Ladne zdjecie z lotu ptaka ... Ciekawe jak wykonane Zeppelin ? Masz wiecej takich ?
pozdro
Cubano - Czw Lip 13, 2006 18:06
a co to to takie między namiotami a budziszką?
Ziomek. - Czw Lip 13, 2006 22:54
zdjęcie wykonane ze śmigłowca MI-2 kilka dni temu szkoda że nie wiało ale jużjesteśmy umówieni na powtóne akcje z helikopterem gdy będzie wiało
więcej ich, min z różnych spotów helskich
tu: http://www.wake.pl/
a plac między bazą a obozem to powstający skatepark
pozdrawiam
przemjas - Sro Lut 28, 2007 22:42
a ja sproboje wziasc lekcje u Ziomka i sam ocenie czy szkolą po to zeby nauczyc czy tylko dla kasy, jak sie nie spodoba to reklamacje zloze i pojde do innych, Ale sądzę ze wszyscy ci co wypowiadali sie krytycznie to i tak otrzymali to co chcieli.
Ziomek. - Czw Mar 01, 2007 0:30
przemjas napisał:
Ale sądzę ze wszyscy ci co wypowiadali sie krytycznie to i tak otrzymali to co chcieli.
czy wszyscy to co chcieli - nie sądzę.. ludzie różne mają wymagania często nie rozumieją że wpływy na wiatr NIE mamy
natomiast to za co zapłacli - mam nadzieję..
....
najświeższe info a propo zdjęcia powyżej stan wody jest obecnie tak wysoki, że woda sięgała bramy u góry zdjęcia baza i przyczepy pływały w wodzie , skateparku nie ma - zrujnowany większości piasku nasypanego przez kolejne sezony też... mimo ustawionej setki worów przeciwpowodziowych , mających ratować plażę.. - taki to "model biznesowo/kolesiowy" więc będzie nad czym PRACOWAĆ robić w kwietniu - oprócz "trzepania ka.."
pzdr
rako - Czw Mar 01, 2007 3:14
Ziomek. napisał:
najświeższe info a propo zdjęcia powyżej stan wody jest obecnie tak wysoki, że woda sięgała bramy u góry zdjęcia baza i przyczepy pływały w wodzie , skateparku nie ma - zrujnowany większości piasku nasypanego przez kolejne sezony też... mimo ustawionej setki worów przeciwpowodziowych , mających ratować plażę.. -
O jaaaaa Przykro slyszec:/ Tyle roboty i znow od nowa:/ I nie ma tu zadnej zlosliwosci bo kazdemu, nawet 'niezrzeszonemu' milo sie tam plywalo i symplatycznie uzywalo plazy...Szkoda
inzynier - Czw Mar 01, 2007 13:04
podobno polacy potrafia wszystko ale wychodzi ze na krotka mete....wysypali piochu tone zrobili foty kazdy zadowolony a nikt nie pomyslal o zimie a wystarczylo proste zabezpiecznie plazy przy budowie ....bude tez mozna spoko zabezpieczyc tylko ze to juz jest torche kosztowne ale tez proste ...
a co do poznania i wroclawia nie znam dokladnej podstawy nieporozumien ale koledzy potrafia rozmawiac do dnia dzisiejszego na wysokim inteligetnym poziomie i szczerze- fajnie sie to czyta
jeszcze jedno apropos szkolek(ogolnie wszystkich)goscie przybywajacy na nauke kite widza na 1 rzut oka fajne laseczki fajny sport kazdego wyluzowanego i mysla ze wszyscy maja tu wakacje a przeciesz to normalna praca jak kazda inna ktora ma przynosic dochody.wlasciciele szkolek maja tylko 2 miesiace zeby natrzepac kasy na sprzet na instruktorow na rozwoj na to by zime przezyc i wcale sie nie dziwie i w moich oczach to rzecz normalna w biznesie zeby malo dac a duzo wziac,klienci tez nie sa swieci(ostatnio mialem klienta ktory tak mi cisnienie podniosl ze wreczylem mu 100zl i powiedzialem ze tyle na paliwo wystarczy zeby dojechal do wariatkowa ) to tyle pozdro
Misha - Czw Mar 01, 2007 13:06
To ja także dorzucę swoje trzy grosze do tego tematu... W zeszłym sezonie siedziałem w chałupach razem z moją panną prawie trzy tygodnie. Zrobiliśmy sobie kurs I-III - ukończyliśmy oboje i generalnie jesteśmy zadowoleni. Najpierw może napiszę z mojej strony:
zapłaciliśmy w sumie chyba 800zł z czymś (tzn po 800)... nie pamiętam dokładnie, za te pieniądze praktycznie przez cały czas mogliśmy korzystać z sprzętu i się uczyć. Przerobiliśmy dwóch fajnych instruktorów i nie mamy co do tego żadnych zastrzeżeń. Z mojej strony wszystko było ok, jak już nauczyłem się startów i robiłem pierwsze ślizgi to jak tylko wiało, przychodziłem brałem sprzęt i ćwiczyłem, aż nauczyłem się ładnie hulać w jedną i drugą stronę a nawet zacząłem robić postępy w halsowaniu. Jedna tylko rzecz nie była ok i dobiło się to trochę na mojej dziewczynie. Ja ważę jakieś 75kg, ona jakieś 57-8kg, i razem dostawaliśmy ten sam latawiec... co do body-dragów jeszcze było spoko, ale już do startów raczej nie bardzo... Zaznaczę, że wcale nam na tym nie zależało, żeby koniecznie szkolić się razem... chyba nawet było odwrotnie... Dopiero po tym jak Anię sponiewierała nieźle 14... je tego samego dnia się już usamodzielniłem... ona dalej już ćwiczyła na właściwych rozmiarach... Powiem tak, wiemy doskonale, że no pain no game i no risk no fun, ale teraz ma panna mały uraz i trochę strachu przed sportem... a o to chyba w szkoleniu nie było konieczne.
Podsumowując... i tak sie pewnie do was znów wybiorę w tym roku, chciałbym przechowywać sprzęt i dojeżdżać do bazy jak czas pozwoli, bo to chyba najfajniejsza baza w okolicach chałup... odwiedziliśmy i sprawdzaliśmy oferty także wszystkich innych... więc mówię do zobaczenia w sezonie i kursy u Ziomka generalnie polecam. Sam jestem także instruktorem, w wodnej dziedzinie sportu i wiem jak to jest jak się siedzi X-godzin w sezonie w wodzie na wodzie... ale jeśli bezpieczeństwo to podstawa to zwracajmy na nie większą uwagę.
rako - Czw Mar 01, 2007 14:01
inzynier napisał:
podobno polacy potrafia wszystko ale wychodzi ze na krotka mete....wysypali piochu tone zrobili foty kazdy zadowolony a nikt nie pomyslal o zimie a wystarczylo proste zabezpiecznie plazy przy budowie ....bude tez mozna spoko zabezpieczyc tylko ze to juz jest torche kosztowne ale tez proste ...
Potrafia tez byc ciaglymi malkontentami i wiecznymi krytykantami, czasem z natury, a czasem z zazdrosci...
Mi sie plaza podobala, spot tez i szkoda ze tak sie stalo, bo duzo pracy bedzie kosztowało odrestaurowanie calego miejsca, a jak wspomnialem korzystala z niego nie tylko szkolka, ale wszyscy ktorzy mieli ochote tam poplywac. Nie wspominajac o Loosers...a z Ziomkiem nie mam nic wspolnego. Po prostu jestem w stanie docenic wlozona w przygotowania prace i podobalo mi sie to miejce.
inzynier - Czw Mar 01, 2007 15:29
rako napisał:
inzynier napisał:
podobno polacy potrafia wszystko ale wychodzi ze na krotka mete....wysypali piochu tone zrobili foty kazdy zadowolony a nikt nie pomyslal o zimie a wystarczylo proste zabezpiecznie plazy przy budowie ....bude tez mozna spoko zabezpieczyc tylko ze to juz jest torche kosztowne ale tez proste ...
Potrafia tez byc ciaglymi malkontentami i wiecznymi krytykantami, czasem z natury, a czasem z zazdrosci...
Mi sie plaza podobala, spot tez i szkoda ze tak sie stalo, bo duzo pracy bedzie kosztowało odrestaurowanie calego miejsca, a jak wspomnialem korzystala z niego nie tylko szkolka, ale wszyscy ktorzy mieli ochote tam poplywac. Nie wspominajac o Loosers...a z Ziomkiem nie mam nic wspolnego. Po prostu jestem w stanie docenic wlozona w przygotowania prace i podobalo mi sie to miejce.
to fakt
Ziomek. - Czw Mar 01, 2007 16:32
inzynier napisał:
podobno polacy potrafia wszystko ale wychodzi ze na krotka mete....wysypali piochu tone zrobili foty kazdy zadowolony a nikt nie pomyslal o zimie a wystarczylo proste zabezpiecznie plazy przy budowie ....bude tez mozna spoko zabezpieczyc tylko ze to juz jest torche kosztowne ale tez proste ...
hehe --> tona, to jednej ciężarówce mimochodem między biężnik wchodziła bo na pakę prawie 30 ton x 300 ciężarówek = 10 tys ton
co do zabezpieczenia plaży na zimę - ZABEZPIECZYLIŚMY dość konkretnie (jak pisałem wyżej) gdzieśna HD mam fotki, ale.... gdzieś
natomiast co do zabezpieczenia bazy
słucham: CO radzisz? bo wg mnie jedynym skutecznym rozwiązaniem jest zbudowanie bazy na palach , wysoko ponad poziom wody* - jednak jest to mocno niewygodne w użytkowaniu
* chyba że poziom wody podniesie się jeeeszczee bardziej
= z naturą nie wygrasz , choć walczyc możesz
pozdro
Cubano - Pią Mar 02, 2007 18:23
10 tys ton? He?
Dziesięć milionów kilogramów?
kasiaczek - Nie Mar 04, 2007 20:58
Ziomek. napisał: skateparku nie ma - zrujnowany
Jako ze przez pare tygodni bylam swiadkiem powstawania tego cuda, a nawet wbilam pare gwozdzi, solidaryzuje sie drogi Ziomku z Toba w Twym smutku. No ale coz Life is brutal and full of zasadzkas.
Jak przyjade w maju to pomoge ile sie da .
gregorg - Nie Mar 04, 2007 21:51
Bylem dzisiaj na 1/2 wyspy. Stan wody jest tak niski ze na MM plaża ma szerokość ponad 20m. Na Eko też chciałęm zajechać i zerknąć ale tam brama zamknięta i ani żywego ducha. Tak sobie mysle że jak by ktoś chciał popracować przy umocnieniach plaży to chyba teraz jest dobra pora....
piotreq - Nie Mar 04, 2007 22:08
"bo wg mnie jedynym skutecznym rozwiązaniem jest zbudowanie bazy na palach , wysoko ponad poziom wody "
A oto nowa siedziba wake.pl

Wygrać z naturą
kolo - Nie Mar 04, 2007 22:15
Pomysł niezły tylko musiałby być extra wiatr, żeby dostać sie tam z wody i porobic kilka trików.. Ciekawe ilu odważnych kolesi potrafiło by się tam bawić
Tukan - Wto Mar 06, 2007 20:49
O nie nie ja tego budować nie będe hehe Pozdro Wake
Ziomek. - Czw Mar 08, 2007 1:14
Tukan napisał:
O nie nie ja tego budować nie będe
bardzo się cieszymy ..ja bym wtedy nie zaryzykował wejścia
Tukan - Czw Mar 08, 2007 21:09
Oj Dareczku Czy byłes niezadowolony chodz z jednej rzeczy którą z Wielkim bratem zbudowaliśmy?? hahaha nasza dewiza ale to Daniel wie ;p Pozdro
wielkibrat - Czw Mar 08, 2007 22:02
Tukan napisał:
Oj Dareczku Czy byłes niezadowolony chodz z jednej rzeczy którą z Wielkim bratem zbudowaliśmy?? hahaha nasza dewiza ale to Daniel wie ;p Pozdro
solidnosc, profesjonalizm i jedna ku*** na minute....
Karol <Mosty> - Pią Mar 09, 2007 0:03
Powinienem się obrazić że mnie nie wymieniono ale puszczę wam to płazem
Pozdro
Ziomek. - Pią Mar 09, 2007 2:04
Tukan napisał:
nasza dewiza
DWIE "dewizy"
- ...nic na siłę - lekko młotkiem - ...przecież nikt z tego strzelał nie będzie
wielkibrat - Pią Mar 09, 2007 9:57
i jeszcze haslo po wykonanej robocie......
GRA I TRABI.......... zespol KOMBI!
Tukan - Nie Mar 11, 2007 19:56
Heheh Sorki Karol .. !! powinienes zostac wymieniony oczywiscie ale ja z wielkoludem zawsze razem budowalismy dla tego takie pominiecie nastapilo :d no i np. mowi daniel "Jak K***a tniesz debilu " hahah Pozdro chlopaki juz niedlugo sie zacznie
fuu1 - Pon Mar 12, 2007 20:16
Przejeżdzalismuy wczoraj koło bazy ...."cos" tam jeszcze stoi , nie za duzo ....ale zawsze "cos" pozdro JANEK
piotreq - Wto Mar 13, 2007 14:11
Panowie, nie poddawajcie się. Konstrukcja jest do zrobienia. Poza tym, raz zbudujecie i na parę lat starczy
Strona 1 z 1 • 1
Podobne wątki
Kitesklep.pl - nowe marki, nowe produkty
Festiwal Filmowy eX w 3city http://www.festiwalzajawka.pl/
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=81597203
bilet do angli
elektryczna pompa paliwa
win 2000 pro a dwa profile sprzetowe
kursy cnc pl
wzorowa rodzina co najmniej 4 dzieci i matka w
wybor drukarki hp
szyby samochodowe szczecin
do podstrony 1400
akcent
Michał Braum
bli niczka
darek michalczewski
Zestawienie wątków z grup dyskusyjnych :: Strona Główna
|
|