czy wolno mi nauczyc moja dziewczyne??
Widzisz archiwalną wersję wątku "czy wolno mi nauczyc moja dziewczyne??" z forum www.kiteforum.pl/forum/
Strona 1 z 1 • 1
MArcinBe - Pon Maj 14, 2007 9:47
Witam, nastepujace pytanie, plywam 3 lata, mam ksiazke Ziomka, gdzie jest mocny nacisk na bezpieczenstwo, plywam raczej ostroznie, moja dziewczyna potrafi sterowac latawcem, ma zasoba body dragi, teorie, akcje liszowania i teraz pytanie, czy moge ja sam na urlopie nauczyc plywac??Myslalem ze jak najbardziej....
Lecz wlasnie sie dowiedzialem od szkolki gdzie chcielismy plywac, ze niestety bedzie lepiej dla niej i dla mnie jak wezmie kurs, oraz ze ze wzgledow bezieczenstwa i ubezpieczenia nie wolno mi bedzie jej uczyc....
Co myslicie na ten temat?
Z jednej strony bezpieczenstwo.... tylko co jest z tymi co ukonczyli kurs, ale plywaja niepewnie?? co z tymi co sie ucza skakac, albo ucza sie pierwszych kajtloopow?? oni nie potrzeboja juz instruktora zeby ich asekurowal?
A z drugiej strony dodatkowe koszty...czy aby potrzebne??
co myslicie o tym?
patron - Pon Maj 14, 2007 9:57
Ja myślę, że jeśli wybierzesz bezpieczne miejsce i zadbasz o jej bezpieczeństwo, to jak najbardziej możesz. Na razie nigdzie chyba nie jest tłoczno, wiec nie powinno być problemu.
Ney - Pon Maj 14, 2007 10:38
Według mnie, źle jest uczyć „bliskie” osoby, niestety ale w takiej sytuacji dochodzą kwestie "uczuciowe" zaczniesz się wściekać na dziewczynce ze się nie stara albo ze robi coś nie tak, podniesiesz głos, ona uzna ze na nią krzyczysz. Zaczniecie się spinać i z nauki wyjdą nici idt. Lepiej poprosić kumpla/ iść na kurs, a i najważniejsze nigdy głośno negatywnie nie oceniaj/porównuj jej postępów, będzie to dla niej deprymujące.
Tak samo błędem jest nauczanie małżeństwa w jednym czasie.
Tyle mojego
Pozdr Luk
Marcin78 - Pon Maj 14, 2007 11:00
Podzielam obawy Luk`a i tez borykam sie z podobnym dylematem
Mozna faktycznie zlapac nerwa " ....przeciez to takie proste a ty nie potrafisz..." i i bedzie po nauce i jeszcze bedziesz mial obrazona kobiete w domu.
Ja chyba wysle swoja dziewczyne na kurs a w miedzyczasie zrelaksuje sie na kite
enozo - Pon Maj 14, 2007 11:08
zgadzam się z przedmówcami, najlepsze jest jak nagle trzeba coś szybko przekazać więc jak szybko to i głośno, no bo wieje i chcesz żeby Twoja luba usłyszała, w końcu chodzi o jej zdrowie, ba nawet może życie...i co od razu dostanie Ci się że na nią krzyczysz i po lataniu. pozdros
MArcinBe - Pon Maj 14, 2007 11:12
Chyba nie do konca zrozumieliscie moje pytanie... Skoro nauczylem ja jezdzic na snowboardzie, i skoro doslismy do body dragow, to na pewno nerwowo wytrzymamy i nauke slizgow, chodzi mi o to, ze szkolka mi zakazuje uczyc ja na ich 'terenie' (mimo i tak obowiazkowego placenia za asekuracje)/nakazuje brac u nich kurs... I sprawa wyglada w ten sposob, ze radosc na tygodniowy urlop troche u nas obojga zmalala...
Dla informacji kurs II IKO tam gdzie jedziemy kosztuje 190EUR, wiec zanim wyskocze ze 190juronow, to chetnie 'pomecze sie' z nia.
Zimoch - Pon Maj 14, 2007 11:23
Stary nikt nie moze ci niczego zabronic, zyjemy w wolnym kraju mamy demokracje (przynajmniej tak mi sie wydaje). Mysle że tu bardziej chodzi o to żeby sobie jakas szkółka na was zarobiła o nic innego. Czesto i gesto jest tak że w szkółkach sa instruktorzy bez uprawnień. Czyli tak jak ty cierpliwi mili goście którzy chca i potrafia przekazać swoja wiedze. Chcesz uczyc swoja dziewczyne:?:, zdajesz sobie sprawe ze jest to niebezpieczne:?:, czujesz sie na siłach, ona tego chce Jesli tak to mysle ze nie masz sie nad czym zastanawiac...kite deska i na wode
Kostek_ - Pon Maj 14, 2007 11:27
Moim zdaniem smialo mozesz kontynuowac....Sam pamietam jak sie uczylismy w trzech plywac i nie bylo nikogo kto nam pokazal co i jak....Nauka trwala znacznie dluzej i byly male przygody, wiadomo zle podpiete linki itp...ale jakos sie udalo i nic na szczescie sie nikomu nie stalo...
zgred - Pon Maj 14, 2007 11:43
Wszystko się zgadza - nikt Ci niczego nei zabroni bo jeszcze nie ma przepisów rządzących zasadami zdobywania umiejętności na KITE
Ale samemu uczyć dziewczynę/żonę to nie nejlepszy pomysł tak jak pisał LUK, emocje biora góre a potem jest wkurw....
Ktoś, np kolega zrobi to dużo lepiej i bez zbędnych emocji.
yanosik - Pon Maj 14, 2007 12:13
MArcinBe napisał:
Lecz wlasnie sie dowiedzialem od szkolki gdzie chcielismy plywac, ze niestety bedzie lepiej dla niej i dla mnie jak wezmie kurs, oraz ze ze wzgledow bezieczenstwa i ubezpieczenia nie wolno mi bedzie jej uczyc....
Mogłeś im odpowiedzieć, że Niewolno leży koło Trzemeszna. Swoją drogą zadziwia mnie perfidia niektórych "szkółkarzy". Potrafią ci wcisnąć taki kit, żebyś tylko zostawił u nich swoje pieniądze. Nie mogą ci zabronić pływać, uczyć "na ich terenie", bo żadna szkółka, ani nikt inny w RP nie jest i nie może być właścicielem nawet 1 m2 zbiornika wodnego, płynącego (którym jest też morze i Zatoka) AMEN
bigfoot gt - Pon Maj 14, 2007 12:46
Yanosik - sprawa nie dotyczy PL ale jakiegos zagranicznego spotu bo nie przypominam sobie by jakas w Polsce szkółka kasowała w Euro:)
Marcin - mozesz tą szkołke lekko porobić np. wziąsć instruktora np na godzinke by pokazal co i jak:) a potem ty bedziesz juz nadzworowal jej postępy:), jeszcze jak bedziesz mial swoj sprzet to tym bardziej się nie doczepią
kasiaczek - Pon Maj 14, 2007 12:57
w niektorych szkolkach zdarzaja sie instruktorzy, ktorzy sami nie potrafia jeszcze dobrze plywac na kicie, nie mowiac juz o trickach, a ucza innych. Jezeli wiec umiesz plywac, znasz zasady bezpieczenstwa, to mysle ze mimo, ze zgadzam sie z Lukiem, ze ciezko uczyc osoby bliskie, spokojnie mozesz zaoszczedzic na kursie na lepszy sprzet dla swojej dziewczyny w przyszlosci A szkolki coz wyznaja zasade business is business
Marcin78 - Pon Maj 14, 2007 13:01
Ja osobiscie nie spotkalem sie z zakazem nauczania przy szkółkach
Nawet nie kaza wykupic asekuracji tylko kasuja sporo jak bedziesz jej potrzebował
Mysle ze nawet jak dla swietego spokoju wykupisz asekuracje dla dziewczyny (jak by ja gdzies w morze wywiało) to nie powinno byc problemu
sławuś - Wto Maj 15, 2007 9:21
Szkółka nie ma prawa zakazać ci uczyć na ich terenie, plaża i akwen w żadnym wypadku nie należy do szkółki, ale do wszystkich. Oczywiste jest że ci mówią żeby wzięła kurs, w końcu z kursów żyją, jeśli uważasz że jesteś ją w stanie nauczyć to lej na to co mówi szkółka albo pojedź na inny kamping, jedyna sprawa to staraj się odejść kawałek od ludzi żęby twoja dziewczyna niechcący nie wpadłą na szkółkowiczów bo wtedy będą mieli preteks. A w innym wypadku, olej i ucz, ja swoją chce nauczyć w te wakacje, ona też chce i napewno nie będe pytał szkółki o zgode;P
przemass - Wto Maj 15, 2007 12:17
Szkólka wybitnie prowadzi tu DOSC intensywny marketing...Jesli uwazasz ze dobrze Ci sie ja uczy i czujesz sie na silach, a do tego bedziesz mial sprzet idealny do warunków wiatrowych - nie masz co sie zastanawiac. Szkolkę wybralbym w dwóch przypadkach :
- nie mam odpowiedniego sprzetu ( zwlaszcza za duzy lub za trudny latawiec )
- mam zbyt odpowiedni sprzet - tzn. za dobry zeby podczas nauki walic nim o wode. Czysta kalkulacja.
Pozdrawiam
Ziomek. - Wto Maj 15, 2007 16:16
cześć
zapraszam więc Marcin znów do nas możesz uczyć u nas do woli (jednak ja "bliskich" osób zdecydowanie wole NIE uczyć..)
jedyne czego nie praktykujemy to wypożyczania naszego sprzętu innym w celach szkoleniowych
co się zdarza
sławuś napisał:
Szkółka nie ma prawa zakazać ci uczyć na ich terenie, plaża i akwen w żadnym wypadku nie należy do szkółki, ale do wszystkich. ... A w innym wypadku, olej i ucz, ja swoją chce nauczyć w te wakacje, ona też chce i napewno nie będe pytał szkółki o zgode;P
a tu Słąwuś nie do końca masz rację wszystko odbywa sięna zasadzie dobrowolności, uprzejmości i kultury więc ani np my jako Szkoła nie zakazujemy nikomu korzystania z plaży ani też nikt od nas nie żąda ani wymaga
jednak GDYBY ktoś z podejściem z Twojego cytatu "uzurpował" sobie prawo do plaży...KTÓREJ ROK TEMU ZWYCZAJNIE NIE BYŁO
...mógłby się lekko przygarbić wysokością faktur za pioch, z którego powstała
pozdro
..i zapraszamy oczywiście do nas
nie kasujemy za korzystanie z plaży, kompresora, obsługi naziemnej start/lądowanie, sliderów, skateparku, koszy na śmieci, foteli, kanap, muzyki, czajników itd..itp..etc..
sławuś - Wto Maj 15, 2007 20:55
Oczywiście nie taka byłą moja intencja;) CHodziło mi raczej oto żę nie można zabronić komuś korzystać z akwenu, jak byłem w tym roku w jastarnii to było dwóch niemców któzy postanowili za wszelką cenę się uczyć na 16m2 Gastrach przy wietrze ponad 20 kts, i cóż, powiedziało się im że to kiepski pomysł ale chłopaki nie dali za wygraną to tylko grzecznie zostali poproszeni żęby nie podpływali bliżej niż 100 m od końca "obozowiska szółkowego" a reszta ich sprawa... Fakt żę co chwilę słychać było donośnie "szajsee" ale nikt im nie zabronił
Ziomek. - Sro Maj 16, 2007 1:50
sławuś napisał:
...było dwóch niemców któzy postanowili za wszelką cenę się uczyć na 16m2 Gastrach przy wietrze ponad 20 kts...
że przy 20 węzłach to ok że na 16tkach - też rozumiem ale że ...na Gaastrach
MArcinBe - Wto Maj 29, 2007 11:16
No wiec jest juz po wyjezdzie, moja druga polowa smiga w obie strony i trzyma wysokosc, wszystko sie udalo, nie poklucilismy, nie bylo stresu na wodzie, ale niestety nie w tej bazie w ktorej najpierw chcialem...
Informacja dla wszystkich ktorzy ewentualnie beda chcieli uczyc dziewczyne, kumpla, czy kogos innego plywania na kajcie, zeby nie wydawac grubej kasy na kursy... Moja historia dotyczyla "naszej" RSZ w ElGounie. Nie udalo mi sie z nimi dogadac, mimo, ze w gre wchodzilo wyporzyczenie deski, asekuracja dla dwuch osob(czyli zarobiliby i tak min 100eur), nalegali na kurs (oczywiscie argumentujac to aspektami bezpieczenstwa i innymi), dlatego wyladowalismy u konkurencji i nie bylo zadnego stresu. Nie chcialem najpierw pisac o ktora szkolke chodzi, ale zostalem troche wprowadzony w blad, przynajmniej moim zdaniem. Moge zrozumiec, ze zostana wyproszone z wody dwie osoby ktore "cos" proboja z latawcem, i nie maja o tym zielonego pojecia i zagrazaja wszystkim dookola, ale podkreslalem, ze ja plywam 3 lata, a moja dziewczyna byla na poziomie wszelakich pewnych kotrolowanych bodydragow. Pozatym na Mangroovy gdzie sa 3 szkolki jest duzo miejsca, nawet jezeli jest tloczny dzien (a sa takie) to sa godziny kiedy jest luzniej i nie zagraza sie nikomu (oczywiscie zachowujac rozsadek), lub dla calkiem ambitnych spacer kilkaset metrow i jest calkowicie pusto. Co do kamieni i raf, to po przeplynieciu sie pare razy wiadomo co gdzie jest, a warto to zrobic!
RedSeaZone - Wto Maj 29, 2007 13:19
MArcinBe napisał:
No wiec jest juz po wyjezdzie, moja druga polowa smiga w obie strony i trzyma wysokosc, wszystko sie udalo, nie poklucilismy, nie bylo stresu na wodzie
gratulejemy (bez ironii)
MArcinBe napisał: Informacja dla wszystkich ktorzy ewentualnie beda chcieli uczyc dziewczyne, kumpla, czy kogos innego plywania na kajcie, zeby nie wydawac grubej kasy na kursy... Moja historia dotyczyla "naszej" RSZ w ElGounie. Nie udalo mi sie z nimi dogadac, mimo, ze w gre wchodzilo wyporzyczenie deski, asekuracja dla dwuch osob(czyli zarobiliby i tak min 100eur), nalegali na kurs (oczywiscie argumentujac to aspektami bezpieczenstwa i innymi), dlatego wyladowalismy u konkurencji i nie bylo zadnego stresu.
faktycznie, u konkurencji nie ma stresu, bo KONKURENCJA:
- nie ma licencji IKO, i nie musi się stosować do jej wymagań; - do nauki nie używa kasków i kamizelek (bo jak nie ma licencji to po co?) - większość instruktorów też nie ma licencji (zadnej)
ale za to ma wyższe ceny (przynajmniej w cenniku)
My jednak pozostaniemy przy koncepcji :
bezpieczeństwo przede wszystkim wg sprawdzonych standardów
oraz
wysoka jakość za niekoniecznie wysoką cenę
Pozdrawiamy słonecznie
RedSeaTeam
MArcinBe - Wto Maj 29, 2007 14:39
Nie robie wam zarzutow (no moze troszke), tylko stwierdzam fakt, zeby osoby ktore ewentualnie mialy podobne plany do moich wiedzialy, ze u was na wlasna reke znajomych nie wolno szkolic i tyle. Macie takie zasady, ok.
My od dawna cieszylismy sie na kajta w ElGounie i nie przyszlo nam na mysl, ze moja dziewczyna bedzie musiala brac dodatkowo kurs, tego nasz budzet nie przewidywal i na krotko humory troche nam popsuly sie.
Zeby nie bylo nieporozumien, to dodam, ze nie majac sprzetu, nie majac osoby ktora powie co i jak, nie majac pojecia o sportach wodnych zwiazanych z wiatrem, nie znajac sily wiatru kurs jest bardzo dobra sprawa, ale u nas sytuacja byla 'ciut' inna.
I tak na miejscu mozna objechac/obejsc wszystkie 3 stacje w ciagu pol godziny max godziny i wyrobic sobie swoje zdanie, porozmawiac z obsluga i obgadac szczegoly.
My zostalismy w pierwszej do El Gouny (tam zaczelismy obchod), bo wasze zasady poznalem przez mejla, zasady kitepower odpowiadaly mi i mojej dziewczynie i juz.
crazyasica - Wto Maj 29, 2007 15:45
szkolenie na kajcie na wlasna reke lub w szkole bez IKO to jak nauka jazdy samochodem prezez kumpla a prawka dalej nie masz
yanosik - Wto Maj 29, 2007 16:04
crazyasica napisał:
szkolenie na kajcie na wlasna reke lub w szkole bez IKO to jak nauka jazdy samochodem prezez kumpla a prawka dalej nie masz
...bo nie potrzeba przecież licencji lub prawka na kajta, chyba, że Kaczory wprowadzą!!!
lehó - Wto Maj 29, 2007 16:30
crazyasica napisał:
szkolenie na kajcie na wlasna reke lub w szkole bez IKO to jak nauka jazdy samochodem prezez kumpla a prawka dalej nie masz Czy jak policjantowi pokażę, że umię prowadzić bez prawa jazdy to jest OK. Bo bez IKO tak można wypożyczyć sprzęt. Ja mając karty IKO level 2 i początek level 3 i wydane w szkole 'spełniającej standardy IKO' i inni kursanci z mojej grupy nadal nie umieliśmy pływać.
To IKO or not to IKO, that's the question.
PS. Z IKO jest jak z ISO najbardziej zależy na wprowadzeniu papieru tym, co pobierają opłaty za 'standard' Pzd
RedSeaZone - Wto Maj 29, 2007 16:36
bo to jest tak:
jedna sprawa (i to jest najważniejsza ) to bezpieczeństwo klientów zarówno tych szkolących się jak i pływających
druga sprawa to komfort jednych i drugich (no nie moga sobie przeszkadzać - instruktor uczy w wyznaczonym miejscu)
trzecia sprawa - jeżeli zdarzyłby się na naszym spocie wypadek (odpukać w dno deski) i byłby to wypadek osoby uczącej się samodzielnie albo przez kumpla to poszłoby w świat: "w polskiej bazie kitowej w Egipcie zdarzył sie wypadek - ucząca się osoba......itd." a na tym nieszczególnie nam zależy
wymagając do samodzielnego pływania na naszym spocie umiejętności odpowiadających poziomowi IKO level 2 (legitka albo pokaz) lub skorzystnie z naszego doświadczonego, licencjonowanego instruktora - tyle ile potrzeba - nie cały poziom IKO
zapewniamy maximum bezpieczeństwa, komfortu naszym klientom
z drugiej strony wyobraźcie sobie stado uczących się na własną rękę słowo "precedens" w tym wypadku ma szczególne znaczenie
assalam (znaczy: pokój )
RedSeaTeam
lehó - Wto Maj 29, 2007 16:47
A tak jeszcze dolewając oliwy do gnia IKO. Kite to młody sport. Ciekaw jestem czy instruktorów uczyli ludzie z IKO czy robili to na własną rękę lub przy niewielkiej pomocy przyjaciół? Rozsądek to chyba nalepszy papier. Salam czy jak tam idzie!!!
rolnik - Wto Maj 29, 2007 16:53
Cytat:
Moja historia dotyczyla "naszej" RSZ w ElGounie. Nie udalo mi sie z nimi dogadac, Moze wystarczylo rozmawiac w ojczystym jezyku . Instruktorzy z RSZ zrobili w kilka godzin(moze kilkanascie )to co mi nie udalo sie przez dwa lata.No ale ja nie jestem instruktorem i raczej mam slabe nerwy na kitowa tempote.Moja zonka plywa nawet na falach.Kurs przebiegl bardzo profesjonalnie i bezpiecznie .Powiedzial bym ze w RSZ do przesady zwracaja uwage na bezpieczenstwo .Nie tylko kursantow ale wszystkich na spocie .Z przyjemnoscia wylozylem kaske po zakonczeniu kursu.Jesli finanse pozwola to napewno wysle do nich jeszcze jedna dziewczyne
RedSeaZone - Wto Maj 29, 2007 17:03
lehó napisał:
Ja mając karty IKO level 2 i początek level 3 i wydane w szkole 'spełniającej standardy IKO' i inni kursanci z mojej grupy nadal nie umieliśmy pływać.
To IKO or not to IKO, that's the question.
PS. Z IKO jest jak z ISO najbardziej zależy na wprowadzeniu papieru tym, co pobierają opłaty za 'standard' Pzd
na legitce jest numer instruktora i numer IKO center
a na stronie IKO jest lista instruktorów wraz z ich oceną
Proste - dlatego IKO jest najlepiej zorganizowaną strukturą rekreacyjnego szkolenia sportowego na świecie (no u nurów w PADI i CMAS też jest nieźle) bo jak jakiś instruktor "odwala manianę" (o czym IKO się dowie raz dwa) dostaje żółta albo czerwoną kartkę, która widać na stronie
więc nie ma zaniżania poziomu
a IKO dowie się np. tak: przychodzi do RSZ koleś z legitką IKO 2 wypożycza sprzęt bb/1 mu pomaga i widzi, że klient sobie mocno nie radzi zaprasza klienta do biura w biurze sprawdzamy nr instruktora, który wystawił legitkę jest to kolega Y z kraju Z zgłaszamy do IKO IKO kontaktuje się z innymi klientami od tego instruktora na podstawie danych z feedback forms kolega słaby instruktor jest namierzony jeżeli złe oceny się powtarzają to kolego dostaje żółta lub czerwoną kartkę na stronie
http://www.ikointl.com/iko_instructors_list.php
to chyba te legitki IKO są coś warte
chyba, że te legitki to dawno były wydane - początki zawsze są trudne nawet w IKO
RedSeaTeam
---------------------- 1/ bb - beach boy - starnnie wyszkolony pracownik RSZ pomagający klientom przy sprzęcie, startach, lądowaniach, asekurujący i asystujący instruktorowi przy lekcjach - zwykle sympatyczny, młody Egipcjanin
RedSeaZone - Wto Maj 29, 2007 17:14
lehó napisał:
A tak jeszcze dolewając oliwy do gnia IKO. Kite to młody sport. Ciekaw jestem czy instruktorów uczyli ludzie z IKO czy robili to na własną rękę lub przy niewielkiej pomocy przyjaciół?
IKO istnieje od 2001 roku ma aktualnie 110 licencjonowanych szkól w 29 krajach w tym RSZ (a o licencję nie łatwo ) 1600 instruktorów .... 17 egzaminatorów .....
aby być instruktorem IKO trzeba ukończyć kurs instruktorski
a żeby pozostać instruktorem (widac na stronie) trzeba uczyć i wysyłać feedback forms (ankiety na swój temat wypełniane przez uczniów) do "dyrekcji"
ankiety są wyrywkowo sprawdzane pod względem autentyczności i rzetelnosci przez konatkt mailowy IKO z klientem
więcej na www.ikointl.com
camel
MArcinBe - Wto Maj 29, 2007 17:15
wedlug mnie troche robi sie bledne kolo... Ktos kto dopiero skonczyl kurs iko2 w wielu przypadkach nie bedzie plywac super, bedzie to niepewne i czasem niebezpieczne plywanie nawet jak instruktor odwalil dobra robote... badzmy szczerzy, praktyki nabiera sie z czasem. Podobna sprawa przy zaawansowanych rajderach i pierwszych kajtloopach, HP... nie umiem tego ale nie raz widzialem lecace kajty albo kolesi po kilkadziesiat metrow downwind...z kontrola i bezpieczenstwem nie wiele to mialo wspolnego!
co do uczenia sie na wlasna reke w ElGounie: w prawo miedzy baza RSZ a Kitepower jest strefa 'niczyja', ponizej kursantow RSZ(czyli nie zagraza sie im), na wodzie nie widzialem zadnych zaznaczonych obszarow, w lewo za niemiecka baza i strefa dla kapiacych sie jest nieograniczony, przyznaje nie asekurowany, ale wystarczajaco szeroki plytki pas na cwiczenia, i w tych miejscach moga i ucza sie ludzie 'na wlasna odpowiedzialnosc' - widzialem wiele osob. Nikt nie mowil o niekontrolowanym lataniu miedzy kursantami ktorejkolwiek szkoly czy tez na terenie 'normalnego' plywania.
Poruszylem ten temat bo zostalem poinformowany, ze nigdzie w ElGounie nie bede mogl 'prywatnie' kogos uczyc, co bylo troche nie fair, szczegolnie ze podkreslalem ze zwrocilismy uwage na teorie i bezpieczenstwo (ksiazka Ziomka)
Rozmawialem rownierz z RSZ w ojczystym jezyku, nawet dlugo rozmawialismy, nawet byla propozycja polowicznego kursu w zwiazku z tym ze bodydragi, asekuracja itp juz byla przecwiczona, lecz konkretow nie doczekalem sie do dzis. Rolnik w odroznieniu do ciebie, mam najwidoczniej mocniejsze nerwy i cierpliwosc , a moja dziewczyna hihi.. najwidoczniej troche szybciej od ciebie zalapa lajta i najwazniejsze niechetnie place za cos co moge zrobic sam....
Nie mam zamiaru tutaj na forum wymagac od RSZ, zeby wpuszczali prywatnie sie uczacych ludzi ktorzy, racja, moga zagrazac ich klientom, ale fajnie byloby gdyby informacja byla pelna....
RedSeaZone - Wto Maj 29, 2007 17:35
ok Marcin masz rację
we wszystkim. uff....
lehó - Wto Maj 29, 2007 22:48
RedSeaZone napisał:
lehó napisał:
Ja mając karty IKO level 2 i początek level 3 i wydane w szkole 'spełniającej standardy IKO' i inni kursanci z mojej grupy nadal nie umieliśmy pływać.
To IKO or not to IKO, that's the question.
PS. Z IKO jest jak z ISO najbardziej zależy na wprowadzeniu papieru tym, co pobierają opłaty za 'standard' Pzd
na legitce jest numer instruktora i numer IKO center
a na stronie IKO jest lista instruktorów wraz z ich oceną
Proste - dlatego IKO jest najlepiej zorganizowaną strukturą rekreacyjnego szkolenia sportowego na świecie (no u nurów w PADI i CMAS też jest nieźle) bo jak jakiś instruktor "odwala manianę" (o czym IKO się dowie raz dwa) dostaje żółta albo czerwoną kartkę, która widać na stronie
więc nie ma zaniżania poziomu
a IKO dowie się np. tak: przychodzi do RSZ koleś z legitką IKO 2 wypożycza sprzęt bb/1 mu pomaga i widzi, że klient sobie mocno nie radzi zaprasza klienta do biura w biurze sprawdzamy nr instruktora, który wystawił legitkę jest to kolega Y z kraju Z zgłaszamy do IKO IKO kontaktuje się z innymi klientami od tego instruktora na podstawie danych z feedback forms kolega słaby instruktor jest namierzony jeżeli złe oceny się powtarzają to kolego dostaje żółta lub czerwoną kartkę na stronie
http://www.ikointl.com/iko_instructors_list.php
to chyba te legitki IKO są coś warte
chyba, że te legitki to dawno były wydane - początki zawsze są trudne nawet w IKO
RedSeaTeam
Mój insturktor był ok, ale w dumnie zwanej bazie z certyfikatem IKO było za dużo kursantów, a za mało sprzętu, i kurs głównie poglądowy. Moje doświadczenia z inną bazą bez IKO są bardziej pozytywne. IKO to bardziej chwyt reklamowy niż realne korzyści. PZD
rolnik - Wto Maj 29, 2007 23:19
[quote], a moja dziewczyna hihi.. najwidoczniej troche szybciej od ciebie zalapa lajta i najwazniejsze niechetnie place za cos co moge zrobic sam.... [quote] Wynika z tego ze jestes swietnym instruktorem Cytat:
kajtloopach, HP... nie umiem tego ale nie raz widzialem lecace kajty albo
to chyba bylo bardzo dawno temu teraz raczej nie lata sie za kitami jak cos nie wyjdzie. Jesli przepisy egipskie jakos tego nie reguluja to zgadzam sie z toba ze jak nie masz ochoty na dana baze to plywasz poza nia ,robisz tam co ci sie podoba wlacznie z nauka siebie i kogos .
RedSeaZone - Wto Maj 29, 2007 23:34
jakie życie kitera byłoby piękne gdyby nie te bazy
a już najgorsze to te licencjonwane
i pamiętaj kiterze młody stare egipskie przysłowie mówi:
"lepiej dzIKO niż IKO"
yanosik - Wto Maj 29, 2007 23:48
Napuszyliście się, jak indor z kogutem!!!
Jancio Wodnik - Sro Maj 30, 2007 10:16
czesc wiara i na poczatek serdeczne pozdrowienia dla calej ekipy RSZ
czytam ten watek i mam deja vu ............ jeden koles biadoli ze nie chca uczyc za darmo , strzela focha - ze niby żalu nie ma ale dlaczego nie za darmo!!.......
powiem to i może to cię urazi Marcinku a nawet na pewno że jestes mega sempem !!
a teraz uzasadnienie:
http://www.snowboard.pl/forum/msg.php?th=9381&prevloaded=1&post_form=&a=aa=a&rev=&reveal=&start=90&count=10
jeden z tematów wałkowanych przez kolege marcina i cytat ze stronki nr 10 wypowidz kolegi marcina
"Odp: czy mozna nauczyc sie jezdzic na snowboardzie samodzelnie? 2007-01-12 11:56 Temat walkowany ciagle. Wiadomo z instruktorem, lub ZNAJOMYM ktory dobrze jezdzi nauczysz sie z regoly szybciej, czesto tez lepiej. ALE bez pomocy, podpatrujac, czytajac, ogladajac, tez sie da nauczyc (moze nie kazdy i moze trwac dluzej, czasem moze z marnym skutkiem). Ale niech mi ktos powie: jak sie nauczyli ci ktorzy jezdzili 15 albo 20 lat temu??? Jak ja sie uczylem to nie bylo ani pol intruktora ani pol szkolki w Polsce...a bylo juz wtedy pare osob ktore fajnie jezdzily....
Nie jestem jakims super kolesiem, dopiero co sam pytalem o porade, ale wydaje mi sie, ze w miare sobie radze, a instruktor mnie nigdy nie uczyl. Wiec przestancie z tym "bez instruktora bedziesz tylko zamiatac", bo to za przeproszeniem lekkie pieprzenie. Druga sprawa, wiedza duzo kosztuje..., hmmm..., przy snowboardzie???? Ale ze co? ze deska kosztuje, ze wyciagi kosztuja, ze wyjazd za granice kosztuje? To sama jazda tez sporo kosztuje. Dobra, od paru ladnych lat popularne sa kursy itp. i tam sie placi za nauke, ale dopuki nie sa to indywidualne lekcje, to nie sa to jakies duze kwoty przynajmniej w Polsce, lub na polskich wyjazdach. Albo ile kosztuje ksiazka, albo sciagniecie filmiku z sieci....
I jeszcze jedno, snowboard to jednak pare dyscyplin, jazda, skoki na chopie, w pajpie, skrzynki, race, puch itp. Ogolnie jest to snowboard, i ogolnie mozna byc dobrym, albo zlym, ale zeby sie super slizgac na skrzynkach, lub robic backflipa, wcale nie musze zajebiscie jezdzic na krawedzi, co niektorzy tutaj w kolko powtarzaja pytajac "czy ty potrafisz jezdzic, czy zjezdzac".Zgodze sie, jest pelno osob ktore zamiataja i slabo jezdza, ale jestem kurde ciekaw ile procent z tych osob ktore fajnie jezdza, skacza, na skrzynkach sie slizgaja, ILE PROCENT z tych osob jezdzilo do upadlego z instruktorem????I ile z nich wydalo fortune na kursy.... a ile po prostu duzo cwiczy i duzo jezdzi..."
wiem ze przydługie ale żale te same. Chociaż dużym postępem jest że kupiłeś książke Ziomka ...............
i drugi cytat kilka stron dalej który zawiera podobny żal i system cięcia kosztów.....
Hmmm, chyba juz troche wiem czemu Jancio, DSCrev, Anoes i juz nie pamietam kto twierdzicie, ze szkolenie na desce jest kosztowne chcialem sie podlaczyc pod wyjazd signx, ale pod samo szkolenie, niestety dowiedzialem sie ze samym zalatwieniem noclegu i szkoleniem nie zajmoja sie(chcialem sam dojechac, a karnet mam - wychodzilo mi taniej), hmmm, potem myslalem, ze i tak pojade tam gdzie oni i na miejscu sproboje sie podlaczyc, co tez wstepnie uczynilem(spanie i karnet), a tu ciach, widze teraz ze w ostatniej chwili zmienili miejscowke wyjazdu i niestety dalej bede samoukiem i nici z poznania osobiscie ekipy, a szkoda! czyli moze do nastepnej zimy...".............
koniec cytatów
Marciku może i jesteś milym facetem o ujmującej osobowości ale powiem to tak jak mawiał poeta:
żyj i pozwól żyć innym
co autor ma na myśli ??
otóż: mechanik samochodowy powinien naprawiac samochody, nauczyciel - uczyć, pilot latać czyli każdy powinien robić to co umie najlepiej i dać żyć i dać zarobić innym !!!
i tak na koniec żeby wszystko bylo jasne............
NIKT NIE ZMUSZA CIĘ I NIE KAŻE KORZYSTAĆ Z TYCH DOBROCI MOŻESZ ROBIĆ TO SAM ZA FREEKO GDZIE , KIEDY I Z KIM CHCESZ.........
ale do jasnej anieli przestan miec pretensje do szkółek że biorą pieniądze za nauke !!! ONI Z TEGO ŻYJĄ !!!! - biorą odpowiedzialność za profesjonalizm, bezpieczeństwo itd - jeżeli tego w zamian nie dają to inna sprawa
BYłem w lutym w RSZ zrobiłem sobie jeszcze raz kurs , zapłaciłem zostałem super obsłuzony przez moich instr Camela i Martę no i oczywiście cifo Zimas ........
zamiast tracic czas w czasie urlopu na bieganie z kalkulatorem - dobrze się bawiłem i dałem zarobić innym - bo takie są zasady !!
pzdr
JW
RedSeaZone - Sro Maj 30, 2007 10:54
lehó napisał:
Mój insturktor był ok, ale w dumnie zwanej bazie z certyfikatem IKO było za dużo kursantów, a za mało sprzętu, i kurs głównie poglądowy. Moje doświadczenia z inną bazą bez IKO są bardziej pozytywne. IKO to bardziej chwyt reklamowy niż realne korzyści. PZD
masz rację,
zapomniałem dodać, że na legitce jest również numer szkoły i niedouczenie może wynikać z jej winy
to mam dla wszystkich dobra wiadomość
centrala IKO poinformowała nas,
że rozsyła po świecie swoich ludzi .... do kontrolowania licencjonowanych szkół
no to mamy nadzieję, że po tej akcji poziom IKO center się wyrówna w górę
i również przyznaję Ci rację, że można prowadzić dobrą szkołę bez IKO
tylko, że rozsądna certyfikacja ma więcej zalet niż wad
zwłaszcza w sportach gdzie jest większe ryzyko
wyobraź sobie szkołę nurkową czy zdecydujesz się na kurs jeżeli nie bedzie miała licencji PADI albo CMAS?
tylko fajną reklamę i opinię
ja tam wolę jak wiem, że ktoś kontroluje szkoły i instruktorów i patrzę i na licencje i na szkołę
camel
C A M E L - Sro Maj 30, 2007 11:21
Jancio Wodnik napisał: otóż: mechanik samochodowy powinien naprawiac samochody, nauczyciel - uczyć, pilot latać czyli każdy powinien robić to co umie najlepiej i dać żyć i dać zarobić innym !!!
JW
otóż nawet więcej, bym powiedział
to jest zawód - czyli poświęcenie lat edukacji po to żeby móc z tego żyć
owszem są instruktorzy po jednym kursie ale i są tacy co ukończylli AWF (nawet więcej niż jeden kierunek, ba!!! są i doktory!) zdobyli kilka zawodowych specjalizacji instruktorskich i/lub trenerskich w różnych dyscylinach przechodą cykliczne weryfikacje, doszkolenia sa na różnych szczeblach w krajowych i międzynarodowych strukturach koordynujacych sport i szkolenie rekreacyjne
nie wskazując palcem kto i co bo to akurat można znależć w sieci w 30 sek na szczęście
... i na szczęście są tacy co chcą zapłacić za profesionalne szkolenie
jakoś trzeba zarabiać na życie można tak - można inaczej my akurat tak
camel
MArcinBe - Sro Maj 30, 2007 11:56
Janco: witam po dluzszej przerwie... Szczerze powiedziawszy to nie wiem co ty teraz odemnie chcesz?Wiesz o co chodzi w tym temacie??? chyba nie... Moze ty rzucasz na urlopie kasa na lewo i prawo i robisz kursy po kilka razy, ja nie, nie widze takiej potrzeby, moja dziewczyna rownierz. To co moge sie sam nauczyc, ucze sie sam, to co moze i chce mnie nauczyc bliska osoba tez ucze sie bez kursu, w innych wypadkach (nie moge sie sam nauczyc, nie mam sprzetu, przepisy nakazuja) ide na kurs, trudno to zrozumiec???
Kurwus... niczego nie ma za darmo... Dziwnym trafem w Kitepower bylo za "darmo", moglem ja sam za darmo uczyc moja dziewczyne, po zaplaceniu za nas oboje za asekuracje i porzyczenie deski, co tez chcialem wczesniej robic w RSZ, ale nie jest to tam dozwolone. Sorry, ze jestem skapy i nie zaplacilem wszystkim dookola za kursy iko 1, iko 2 i iko nie wiem jeszcze jaki numer...taki ze mnie dusigrosz. Dla info Kitepower nie ma chyba IKO, ale ma VDWS, hmm, ale to sie chyba nie liczy...
Szkoda, ze nie pojechaliscie do Pitztal, bo seryjnie chetnie bym cie poznal na zywo
RSZ: dobry tekst.... poswiecenie LAT EDUKACJI zeby zostac instruktorem kajt .... tak prawie wszystko co piszecie jest ladnie kolorowane i jak dla mnie naciagane
Marcin78 - Sro Maj 30, 2007 12:38
A ja z ciekawosci postawie jeszcze jedno pytanie:
Czy jak przyjade do bazy RSZ i nie bede miał zadnego IKO , ba nawet nigdy nie kierowałem latawcem ale bede posiadał własny sprzet i zaplace za asekuracje to bede mogł plywac "na terenie bazy" czy nie????
Tak sam bede chciał sie nauczyc??
przemjas - Sro Maj 30, 2007 13:43
z tego co pisal MarcinBe to raczej nie bardzo stworzysz zagrozenie dla siebie i innych
zgred - Sro Maj 30, 2007 13:54
a ja zapytam o coś jeszcze innego
Czy szkolenie w jakiejkolwiek szkółce wykupuje się "na gębę" czy "na papier"?
__kater__ - Sro Maj 30, 2007 14:15
Marcin78 napisał:
A ja z ciekawosci postawie jeszcze jedno pytanie:
Czy jak przyjade do bazy RSZ i nie bede miał zadnego IKO , ba nawet nigdy nie kierowałem latawcem ale bede posiadał własny sprzet i zaplace za asekuracje to bede mogł plywac "na terenie bazy" czy nie????
Tak sam bede chciał sie nauczyc??
Formalnie pewnie masz pełne prawo (nie wiem jak to działa w Egipcie dlatego napisałem pewnie) ale wiadomo, że za szkody sam odpowiadasz. Praktycznie to wszędzie są układy i układziki a jak nie wiadomo o co chodzi to ...
Przykładowo na Sotavento u Rene Egli masz asekurację za free. Jednak jeśli nie masz IKO 3 to trzecie holowanie kosztuje 30 eurasków - uważam, że to jest uczciwe podejście.
Marcin78 - Sro Maj 30, 2007 14:50
Chodziło mi o to czy można sobie płacąc za asekuracje popływać albo poćwiczyć bodydragi przy bazie RSZ czy nie??
Zakładam ze nie obcinam głów linkami
Po mojemu powinno wygladac to tak:
Przychodze do bazy wykupuje asekuracje dla siebie i dziewczyny dajmy na to na poczatek 1 dzień(na wszelki wypadek jak by nas gdzies wywiało w morze) Informuje ze bede uczył swoja dziewczyne w strefie przeznaczonej do nauki Przeprowadzam szkolenie z zachowaniem wszystkich norm bezpieczenstawa i zdrowego rozsądku, dopiero jak ktos ze szkółki widzi ze sobie nie radze to moze mnie poprosic o opuszczenie terenu szkółki bo zagrażam innym kursantom
Nie byłem w RSZ wiec nie wiem jak to jest dokładnie ale jak narazie w zadnej innej szkółce w egipcie NIKT nie kazał mi wykupic asekuracji(co nie znaczy ze nie wykupywałem) tylko cenowo wygladało to tak jedno holowanie=dzien asekuracji
rolnik - Sro Maj 30, 2007 14:50
Cytat:
jakie życie kitera byłoby piękne gdyby nie te bazy taaaak na dziko w egipcie
MArcinBe - Sro Maj 30, 2007 15:11
Marcin78: przeczytaj temat od poczatku to zobaczysz ze chcesz dokladnie zrobic to co ja chcialem, wiec odpowiem ci: w RSZ nie bedziesz mogl takiej akcji zrobic. Przeczytaj moje posty to bedziesz wiedziec jak to mozesz rozwiazac, a jak zaczniesz plywac to wtedy mozesz sie przeniesc do RSZ.
JancoWodnik by ci powiedzial, ze jestes sknera, bo nie chcesz wziac kursu
Rolnik: moze rozwin swoja mysl?? Slyszalem o osobach bioracych taksowke i jadacych w 'sina dal' i kajtujacych gdzie nie ma niczego, tylko pustynia i jakies super laguny, itp. Wiadomo, akcja dla znajacych temat. Inna opcja... miedzy kitepower a rsz nikt nie sprawdza czy jestes zarejestrowany, wiec mozesz na dziko, ale nie przechowasz sprzetu, nie masz prysznica i w razie czego zaplacisz extra za akcje ratunkowa. I mimo ze nie jestes zarejestrowany to mozesz siasc w chill out czesci i nikt cie nie wyzuci i kupic sobie cos do picia lub zapalic fajke wodna, jedno z drugim nie ma nic wspolnego.
Marcin78 - Sro Maj 30, 2007 15:22
Czytałem tego posta od poczatku tylko myślalem ze ktos z RSZ zabierze głos i powie jasno i dokladnie co i jak i dlaczego nie.
A nie bo nie
Mysle ze ja dziewczyne bede uczył w wake na helu. Podstawy pewnie jej pokaze ale dalej jak bedzie chciala to pewnie zaplace za kurs i nie wynika to z tego ze szastam kasą ale nie bede chciał tracic wiatru i nerwow
A w egipcie polecam kitesafarii
MArcinBe - Sro Maj 30, 2007 16:11
przeczytaj jeszcze raz napisali czemu...
Marcin78 - Sro Maj 30, 2007 16:25
No niestety nie znalazłem odpowiedzi dlaczego nie mozna sie uczyc przy tej bazie?? Jest to teren prywatny?? Wynika z tego ze osoby bawiace sie latawce w sposób kontrolowany czy cwiczace pierwsze slizgi nie maja czego szukac w RSZ jak nie wykupia kursu
Cytat:
...z drugiej strony wyobraźcie sobie stado uczących się na własną rękę
no napewno odbiło by sie to na finansach
sdareks - Sro Maj 30, 2007 16:54
Marcin78 napisał:
Wynika z tego ze osoby bawiace sie latawce w sposób kontrolowany czy cwiczace pierwsze slizgi nie maja czego szukac w RSZ jak nie wykupia kursu
Nie no ludziska, niech ktos z RSZ napisze, czy powyszy Quote jest zgodny z prawda.
Ja przed 3 godzinami wykupilem 2 tyg. w El Gounie w lipcu z mysla, ze w RSZ bede doskonalil moje "umiejetnosci" i ze wroce stamtad z umiejetnoscia pewnego plywania!
Moja aktualne "umiejetnosci": Sierpien 2006: kurs na Helu, udane starty w lewo i prawo, kontrolowane zatrzymania, IKO 1 i 2. 2007: kilka pobytow samodzielnych na wodzie, odswiezenie body dragow, ostatnio pewne starty i slizgi na drzwiach.
CZY W TAKIEJ SYTUACJI BEDE MOGL DALEJ SAMODZIELNIE CWICZYC W RSZ CZY TEZ BEDE MUSIAL WZIAC KURS?
Asia góralka - Sro Maj 30, 2007 17:03
ja w kwietniu cwiczylam w El Gounie slizgi. Nie byly to wprawdzie "pierwsze" slizgi wogole, ale "pierwsze" po dluzszej przerwie.
Owszem, zdarzylo sie nie raz ze wplynelam kursantom i nie tylko kursantom w droge. To sie zdarza nie tylko w El Gounie.
Zadnych problemow nie bylo. Oferty kursu "nie-do-odrzucenia" tez nie dostalam Za to pomocne rady - owszem, i to za free !!
Aha, i jestem dziewczyna, ktorej zaden chlopak nie uczyl. Co gorsza, uczylam sie sama
RedSeaZone - Sro Maj 30, 2007 18:25
odpowiemy, odpowiemy jeszcze dziś
RedSeaZone - Sro Maj 30, 2007 21:48
no to yalla
CZY W RSZ WOLNO PŁYWAĆ SAMEMU
RedSeaZone jest bazą obsługująca samodzielnych kiterów i licencjonowaną szkołą kitesurfingu IKO nr 704
teren i akwen RSZ jest prywatny jak również tereny i akweny sąsiadujące (bezpośrednio i dalej) są prywatne nie ma ani skrawka ziemi i wody niczyjej (czyt. państwowej)
na akwenie należącym do RSZ mogą pływać na własną odpowiedzialność samodzielni kiteboarderzy
jako samodzielny kiter/kiterka rozumiemy osobę, która potrafi samodzielnie - przygotować sprzęt - bezpiecznie podnieść latawiec - bezpiecznie wylądować latawiec - panować nad latawcem na tyle, że nie wpada do wody co chwilę - założyć deskę na nogi - wystartować - zatrzymać się z własnej woli - użyć świadomie system bezpieczeństwa latawca
umiejętności te odpowiadają poziomowi 2 IKO i upoważniają do wypożyczania sprzętu
można mieć legitkę IKO level 2 albo mieć umiejętności ważniejsze są umiejętności, bo z legitką to może byc różnie:roll:
rozmawiamy chwilę na ten temat : pytamy:jaki masz poziom, gdzie pływałeś/łas, przy jakim wietrze itd mówimy: jak wygląda nasz akwen, pływy, płycizny, oprowadzamy po bazie, poznajesz ludzi itd rozmowa jest b.miła (i szczera)
jeżeli powiesz, że nie radzisz sobie na ww poziomie, albo okaże się to na wodzie czyli nie panujesz nad latwcem , masz pierwszy raz w życiu deskę na nogach (albo w ogóle w ręku)
to zapronujemy Ci profesjonalne doszkolenie do potrzebnego poziomu i już
tyle ile bedziesz potrzebował/ła - nic więcej
z naszym instruktorem pójdzie szybko, miło i komfortowo nikt Ci nie będzie przeszkadał, ani Ty nikomu w czasie szkolenia możesz używać naszgo sprzętu bez dopłaty a mamy fajny sprzęt najpabrdziej przyjazne latawce: Ozone Instnct, Best Waroo - wszycho 07 ew 06 nowoczesne deski do szkolenia typu DOOR a instruktor zna fajne I SKUTECZNE spsoby na to żebyś popłynął/ła
i co ważne instruktor uczy tyle ile potrzebujesz do osiągnięcia razultatu nie na czas (chyba, że wolisz na czas )
jak popłyniesz na desce w lewo i prawo z świadomym zatrzymniem
to pływaj do woli sam/a
SDAREKS - JEST TO ODPOWIEDŹ NA TWOJE PYTANIE:
Cytat:
Moja aktualne "umiejetnosci": Sierpien 2006: kurs na Helu, udane starty w lewo i prawo, kontrolowane zatrzymania, IKO 1 i 2. 2007: kilka pobytow samodzielnych na wodzie, odswiezenie body dragow, ostatnio pewne starty i slizgi na drzwiach.
CZY W TAKIEJ SYTUACJI BEDE MOGL DALEJ SAMODZIELNIE CWICZYC W RSZ CZY TEZ BEDE MUSIAL WZIAC KURS? chyba, że bedziesz chciał/ła więcej to nawe możemy Cię nauczyć ">*#|\^%" to jest robocza nazwa nowego triku jaki wymyślił Murphy
a propo Murph już za pare dni w RSZ
salam
camel & RedSeaTeam
MatDe - Sro Maj 30, 2007 22:02
A do kiedy bedzie u Was siedzial?
sdareks - Sro Maj 30, 2007 23:26
RedSeaZone napisał:
SDAREKS - JEST TO ODPOWIEDŹ NA TWOJE PYTANIE:
OK, wiec chyba spelniam warunki by cwiczyc dalej u Was Dzieki za odpowiedz. CU soon.
sdareks - Sro Maj 30, 2007 23:31
... acha, wychodze z zalozenia, ze po 2-3 wietrznych dniach bede juz pewnie plywal, wiec jestem otwarty na trick ">*#|\^%"
C A M E L - Czw Maj 31, 2007 1:52
MArcinBe napisał: RSZ: dobry tekst.... poswiecenie LAT EDUKACJI zeby zostac instruktorem kajt .... tak prawie wszystko co piszecie jest ladnie kolorowane i jak dla mnie naciagane
to akurat pisałem, ja C A M E L od siebie a nie RSZ
i nie wierzę w to co czytam
co jest naciągane i kolorowane?
2 x AWF? 4 zawodowe legitki instruktorskie z naszym godłem na okładce z róznych dyscyplin? czy może licencje instruktora typ I, V i VI Verband Deutscher Wassersport Schulen e.V. ? (zwanego VDWS) czy 14 lat doświadczenia w uczeniu sportów i ponad 1000 osobiscie wyszkolonych?
eh nawet mi się nie chce dalej wymieniać
jeżeli masz zawód i dobrze go wykonujesz to może spróbuj sobie wyobrazić że inni robią to samo.
Marcin78 - Czw Maj 31, 2007 8:10
Dzieki za odpowiedz
Niestety sdareks jak nie pokazesz umiejetnosci IKO 2 to bediesz musial zaplacic za doszkalanie albo zrobic tak jak MArcinBe i wrócic jak posiądziesz w/w umiejatności
Kazda szkółka ma jakies swoje zasady ,tylko dobrze wiedziec wczesniej o takiej mozliwosci żeby uwzglednic taki wydatek w budżecie wakacyjnym.
Czasem taki "niespodziewany" wydatek może zepsuć humorek na wkacjach
Ale chyba nie taki diabeł straszny
Cytat:
Oferty kursu "nie-do-odrzucenia" tez nie dostalam Za to pomocne rady - owszem, i to za free !!
Trzeba pojechac samemu i sprawdzic do czego zachęcam bez wzgledu w jakiej szkółce wylądujesz
MArcinBe - Czw Maj 31, 2007 9:59
Camel, nie mam zamiaru umniejszac twoim, ani reszcie ekipy umiejetnosciom i uprawnieniom, respekt!, ale np. to ze jestes swietnym instruktorem snowboardu, troche malo mi w egipcie przy kajcie potrzebne chodzilo mi o ogolne stwierdzenia, bo mozna by pomyslec, ze kazdy wasz instruktor prawie ze studiowal kajtologie przez kilka lat i ze to jest tak skomplikowane jak bycie chirurgiem... i piszesz teraz dopiero ze pisales o sobie i o swoich uprawnieniach, ale ciebie teraz nie ma w ElGounie
wiem, wiem lata pracy robia doswiadczenie i doswiadczony instruktor lepszy niz swierzak, racja.
A o kolorowaniu wypowiedzi to prosze bardzo: byl inny topik w ktorym opisalem Zeytona Beach, od razu byl post od was ze tam w ogole nie ma miejsca - wrazenie po przeczytaniu waszego posta -> zapomnij o tym spocie... wedlug mnie mocna przesada, opisaliscie szkole po lewej od was jako gorsza bo nie maja nawet pontonu, czytajac wasz opis robi sie wrazenie to tamta szkola i spot sa gorsze od waszego, ja sie z tym nie zgodze... Piszecie co chwile, ze wieje i wieje , a wiemy wszyscy jak jest, mozna miec szczescie, mozna miec troche pecha...(ja 4.5/7, znajomy 3/7, inny znajomy 7/13 - stosunek wiatrowych dni do dni pobytu... teraz w maju...) Piszesz, ze caly teren w okolicach szkolek jest prywatny i wspominales o osobach pilnujacych zeby nie bylo zadnych kajterow na dziko... moze jest taka teoria, ale praktyka pokazuje cos innego... Przekonywales mnie ze nigdzie nie bede mogl mojej dziewczyny uczyc sam, jak bylo opisalem... O takie sprawy mi chodzilo piszac "naciagane i kolorowane" i bedac na miejscu i widzac jak jest, mam wrazenie ze robi sie to troche typowa reklama, ktora jest prawda..., ale ciut naciagana, albo zostaja niedopowiedzenia i trzeba brac poprawke
To wszytko oczywiscie nie zmienia faktu ze Mangroovy przy ElGounie jest fajnym spotem i ze warto pojechac tam, czy to do was czy do sasiadujacych szkolek.
Kosek - Czw Maj 31, 2007 10:17
C A M E L napisał:
2 x AWF?
?? czemu tak pytam bo sam studiuje na awfie i to '2 x' przed wywoluje u mnie dreszcze
przechodzic przez te wszystkie pierdoły jeszcze raz
chyba ze dwie specjałki jednoczesnie to rozumiem ....
C A M E L - Czw Maj 31, 2007 11:56
Marcin,
zauważ, że nie piszę tu nigdzie o swoim instruktorstwie snowboardowym (Ty przytaczasz to, bo znamy sie z Austrii, gdzie prowadzę szkołę zimą od wielu lat)
jestem również instruktorem zawodowym kitesurfingu i IKO i windsurfingu też.
ale coś jednak wynika z ogólnie branego zawodowstwa i doświadczenia "szkoleniowca sportowego" zarówno mojego jak i Macieja i Marty czyli managmentu RSZ.
otóż my WYTYCZAMY STANDARD świadczonych usług i bezpośrednio NADZORUJEMY wykonanie - na zmianę, ja teraz jestem w Polsce, ale w kwietniu ja dowodziłem bazą podczas gdy Maciej był w Europie (Marta tu mieszka na stałe i ma od ponad roku męża Egipcjanina. )
ba sami również uczymy na wodzie
w oparciu o swoje wieloletnie doświadczenie wybiramy NAJLEPSZYCH instruktorów
z WIELU, którzy się do nas zgłaszają
proces wyboru instruktora przebiega następujaco: język angielski min + jeszcze jakis najlepiej weryfikacja kwitów (IKO, VDWS, AWF, inne dyscypliny) doświadczenie - u nas nie NIE UCZĄ praktykanci i początkujący, referencje z poprzednich miejsc, muszą być bardzo dobre - sprawdzamy to; "czystość konta" w internecie - ocena IKO, brak negatywnych wpisów na forum itp. okres próbny od 1h do 1tyg (ocena postawy, szkolenie nadzorowane + opinie naszych klientów)
po pozytywnym przejściu ww punktów można pracować w RSZ, ale po pewnym czasie jest przymusowy URLOP, by nabrać sił i werwy do uczenia.
Krótko mówiąc szukamy tylko doświadczonych instruktorów "Z POWOŁANIA"
a w związku z tym, że instruktorzy ZARABIAJĄ u nas bardzo godziwie (bo sami najlepiej wiemy ile kosztuje wysoka jakość usługi szkoleniowej)
to chętnych do pracy na świecie NIE BRAKUJE
aktualnie jest:
2 Polki Marta Gosia 2 Polaków Maciej Mario 1 Belg Bart 1 Serb Marco 1 Czech Peter 1 Szwed Chris (instruktor nurkowania - też nam potrzebny)
Rozważamy przyjęcie jednego Argentyńczyka Santiago .
o inne pozakadrowe czynniki mające wpływ na jakość też dbamy
i zdradzę jeszcze coś
my sobie powoli, ale konsekwentnie ralizujemy taki cel: "prowadzić najlepszą bazę kitesurfingową na świecie" i jesteśmy coraz bliżej tego celu ocenę wystawiają nam KLIENCI i wizytatorzy - egzaminatorzy z IKO
jeżel dodam, że byli u nas Aaron Hadlow - Mistrz Świata 05, 06 Kristin Boese - Mistrzyni Świata 05, 06 Mark Shinn - 4 krotny Mistrz Świata
a trenują mniej lub bardziej regularnie:
Karolina Winkowska ( 3 miejce w aktualnym rankingu, 6 miejsce w PŚ'06) Wiktoria Boszko (7 miejsce w PŚ '06) Ola Tomkowicz (13 miejsce w PŚ '06) Łukasz Ceran Książe (Diverse, Best, Nobile, Dakine) (mistrz Polski 06) Piotr Streicher (mistrz Polski 05) oraz wielu innych zawodników
to świadczy o "czymś"
a że piszę o minusach konkurencji ?
no trudno, żebym wychwalał ich zalety
piszę prawdę i przytaczam opinie klientów w cudzysłowiu i tyle
camel & RedSeaTeam
C A M E L - Czw Maj 31, 2007 11:59
Kosek napisał:
C A M E L napisał:
2 x AWF?
chyba ze dwie specjałki jednoczesnie to rozumiem ....
"tak" i Marta też "tak"
rolnik - Czw Maj 31, 2007 17:36
I to wlasnie jest nizbity dowod ze z takim dorobkiem i iloscia pozytywow od wszystkich ktorzy tam byli z calego swiata facet powyzej Camel cierpliwie tlumaczy i dyskutuje z jedyna chyba niezadowolona osoba .Fantastyczni ludzie fantastyczna baza tak trzymac .
Looo!
Cytat:
(Marta tu mieszka na stałe i ma od ponad roku męża Egipcjanina. ) gratulacje dla Marty a wiec jednak !!!!
Cytat:
"prowadzić najlepszą bazę kitesurfingową na świecie"
przeciez RSZ to najlepsza baza na swiecie
GURU 10.5 - Czw Maj 31, 2007 18:53
Ziomek. - Pią Cze 01, 2007 4:37
C A M E L napisał: my sobie powoli, ale konsekwentnie ralizujemy taki cel: "prowadzić najlepszą bazę kitesurfingową na świecie" i jesteśmy coraz bliżej tego celu
przepraszam że się wtrącę ale jakimi kryteriami i sposobami oceny się kierujecie
bo mnie przy moim daleko posunietym marketingu i "wrodzonej skromności" do głowy nie przyszło by snuć TAKIE hipotezy
byłem raptem w 90% (tylko) baz w Polsce i moooże w 0,004 % baz na świecie i mam za mało twardego dysku pod kopułą by wyciągać takie wnioski.. może za mało "sziszy" w WAKE.PL
parafrazując "przysłowie": "jesteśmy nalepsi w Polsce a także i na Świecie i nie tylko.." można by rzec: "jesteśmy najlepsi na Świecie ale nie w Polsce"
...
ps : jak już osiągniecie cel - dajcie znać ..bo trzeba będzie poprzeczkę podnieść.. ..znów
MArcinBe - Pią Cze 01, 2007 8:34
Rolnik przepraszam, ze jestem JEDYNA niezadowolona osoba, (tylko niezadowolona z czego???pamietasz jeszcze o czym byl temat? ) ale dla mnie to co polskie, albo to co znajomego, kolegi nie jest automatycznie najlepsze, staram sie byc obiektywny....
I dolacze sie do posta Ziomka... Camel napisal: "prowadzić najlepszą bazę kitesurfingową na świecie" oooostre slowa!!!!
reklama reklama,ale lepiej byc na miejscu czyms mile zaskoczonym, niz oczekiwac czegos naj, naj, naj z calego swiata i potem sie rozczarowac
Na poczatek to macie dwuch konkurentow w sasiedztwie ktorych musicie chocby infrastruktura i jakoscia dna (kamienie, rafy) na plytkim przegonic, a bedzie ciezko...
RedSeaZone - Pią Cze 01, 2007 8:49
Ziomek. napisał:
C A M E L napisał: my sobie powoli, ale konsekwentnie ralizujemy taki cel: "prowadzić najlepszą bazę kitesurfingową na świecie" i jesteśmy coraz bliżej tego celu
przepraszam że się wtrącę ale jakimi kryteriami i sposobami oceny się kierujecie
przeczytanie jeszcze jednej linijki cytowanego posta pozwoliłoby na znalezienie odpowiedzi na to pytanie ale rozumiemy 4:37, Dzień Dziecka - można być zmęczonym
oraz cytat wersji 4 linijkowej wraz z odpowiedzią:
Cytat:
my sobie powoli, ale konsekwentnie ralizujemy taki cel: "prowadzić najlepszą bazę kitesurfingową na świecie" i jesteśmy coraz bliżej tego celu ocenę wystawiają nam KLIENCI i wizytatorzy - egzaminatorzy z IKO
a nasi klienci ze wszystkich kontynentów , wymienieni w poście mistrzowie oraz wizytatorzy - egzaminatorzy z IKO , którzy byli u nas już 5 razy przy okazji ITC oraz też kilka razy znienacka (następne 2 x ITC 09/10.2007)
widzieli już większośc baz NA ŚWIECIE więc mają porównianie i odpowiadając na zadane pytanie:
kierujemy się ich oceną
lekturę postów na KF na temt RSZ można wziąć pod uwage również
poza tym to jest CEL , do którego dążymy a nie fakt
stawianie sobie CELÓW raczej okej czy nie
RedSeaZone - Pią Cze 01, 2007 9:06
MArcinBe napisał:
I dolacze sie do posta Ziomka... Camel napisal: "prowadzić najlepszą bazę kitesurfingową na świecie" oooostre slowa!!!!
oooo post z lekko poobcinanym i wyrwanym z kontekstu "cytatem" ładnie to tak
żeby nie szukać - zdanie w całości wygląda tak:
Cytat:
my sobie powoli, ale konsekwentnie ralizujemy taki cel: "prowadzić najlepszą bazę kitesurfingową na świecie" i jesteśmy coraz bliżej tego celu ocenę wystawiają nam KLIENCI i wizytatorzy - egzaminatorzy z IKO
co nie oznacza że:
"prowadzimy najlepszą bazę na świecie"
tylko, że "dążymy do celu"
a Wy Panowie nie dążycie do celów
bigfoot gt - Pią Cze 01, 2007 9:17
Ludziska więcej luzu -
widze że temat staje sie offtopic-iem
sezon sie zaczyna i spina narasta ...
temat mozna uznac za zakonczony Marcin wrócił juz z egiptu wiec po sprawie
Crazy Horse - Pią Cze 01, 2007 9:19
Tak ale zeby stawiac sobie nierealny cel, chocby z tego wzgledu, ze ludzie pływający na kajcie są tak zróżnicowani...tylko to wg mnie uniemożliwia jego osiagnięcie
RedSeaZone - Pią Cze 01, 2007 9:25
MArcinBe napisał: Na poczatek to macie dwuch konkurentow w sasiedztwie ktorych musicie chocby infrastruktura i jakoscia dna (kamienie, rafy) na plytkim przegonic, a bedzie ciezko...
no hej RSZ przenisło się na nowe miejsce bardzo niedawno więc porównując i tak mamy niezłe tempo zwłaszcza, że ze względu na ochronę środowiska nie wolno używać tu ciężkich maszyn
wszystko łapkami
pracujemy, pracujemy
trudniej, myślę, będzie dogonić konkurncji nas w innych aspektach
RedSeaZone - Pią Cze 01, 2007 9:41
Crazy Horse napisał:
Tak ale zeby stawiac sobie nierealny cel, chocby z tego wzgledu, ze ludzie pływający na kajcie są tak zróżnicowani...tylko to wg mnie uniemożliwia jego osiagnięcie
no jasne masz rację
nikt nie jest i nikt nie będzie doskonały
i nigdy wszystkim nie dogodzisz
jeden woli fale inny płasko jeden Chinki drugi Tajki
nie chodzi o to, żeby wygrać zawody na najlepszą bazę bo ich nie ma
chodzi o to żeby robić to co jest do zrobienia
najlepiej jak sie DA
czyli dla nas uwieńczeniem wysiłków jest to jak kiterzy, którzy "bywali w świecie" wyjeżdżając z RSZ mówią:
"to jest jedno z najlepszych miejsc w jakim byłem"
a aspektów jest wiele, bardzo wiele
jeżeli tak się dzieje (a dzieje się )
oznacza to, też że idziemy w dobrym kierunku
i tyle
rolnik - Pią Cze 01, 2007 9:50
Cytat:
albo to co znajomego, kolegi nie jest automatycznie najlepsze, staram sie byc obiektywny....
Ni jest tak jak piszesz.Camela zdaje sie ze na oczy nigdy nie widzialem a szkoda bo wyglada na sympatycznego czlowieka.Z zimasem nie mielismy wiele okazji o pogadania w czasie pobytu w rsz poniewaz byl "zagoniony"organizacja bazy najwiecej pogwarzylismy z Marta.Kolegow i znajomych takze prowadzacych bazy mam wielu w roznych zakatkach .RSZ najbardziej przypadlo mi do gustu i owszem nie bez znaczenia ze to ziomy z Polski
RedSeaZone - Pią Cze 01, 2007 10:26
i zupełnie z innej beczki
właśnie oglądamy trailer
LOTÓW KONTOROLOWANYCH
czyli najnowszej produkcji dvd realizowanej w RSZ
Eska, CH, Dzida
JEST GIT
i nie bedzie linku tu, bo z filmem przyszedł mail:
Cytat: Hej, do poniedziałku nie rozpowszechniajcie, bo premiera w poniedziałek Na razie do wgladu dla was !
Pozdrawiam, eska.
wiec czekajcie do poniedziałku
przedpremiera ewntualnie w weekend w Kite,s Lounge w El Gouna
jak pozwoli producent
RedSeaTeam
Ziomek. - Pią Cze 01, 2007 23:41
RedSeaZone napisał:
a nasi klienci ze wszystkich kontynentów , wymienieni w poście mistrzowie oraz wizytatorzy - egzaminatorzy z IKO ,
kierujemy się ich oceną
...to żeby "zobaczyć nowe szaty cesarza" - lepiej gdyby ONI pisali takie "oceny"
Cubano - Pon Cze 04, 2007 12:32
RedSeaZone napisał:
MArcinBe napisał: Na poczatek to macie dwuch konkurentow w sasiedztwie ktorych musicie chocby infrastruktura i jakoscia dna (kamienie, rafy) na plytkim przegonic, a bedzie ciezko...
no hej :!: RSZ przenisło się na nowe miejsce bardzo niedawno więc porównując i tak mamy niezłe tempo :D zwłaszcza, że ze względu na ochronę środowiska nie wolno używać tu ciężkich maszyn :!:
wszystko łapkami :cry:
pracujemy, pracujemy :D
trudniej, myślę, będzie dogonić konkurncji nas w innych aspektach :think:
a co to za nowe miejsce? nadal el gouna? daleko od starej bazy?
Strona 1 z 1 • 1
Podobne wątki
Jesteś Flow ? czyl nasz kłopoty z.... dziewczynami i żonami
Super kite 14m dla dziewczyny - NOWY
dziewczyny na jakich rozmiarach pływacie
sitemap 109
cewka toroidalna 8211 pole magnetyczne
mloda polska
salon z jadalnia
produktow kredytowych
pes5 a monitor lcd 2640
krakow
modelek swiata
total war wymagania
kubeczek Mumio tekst
arek spociński
dama z łasiczką- opis
Zestawienie wątków z grup dyskusyjnych :: Strona Główna
|
|